Aktualności

Trzy ważne lekcje, których nauczył mnie KORD

Demokracja to ciężka praca.

Jednym z jaśniejszym punktów roku 2019 było moje spotkanie z polską „Opozycją Uliczną”, aby podzielić się pomysłami na temat organizacji i strategii politycznej. Podczas warsztatów w Krakowie i Warszawie – oraz wielu cudownych rozmów do późnej nocy – podzieliłem się paroma metodami z kampanii prezydenckiej Baracka Obamy z 2008, kampanii Emmanuela Macrona z 2017 i pracy nad kolektywną inteligencją w Maroku oraz na całym świecie. Często jednak zauważałem podczas tych wymian myśli, że uczę się sam znacznie więcej, niż nauczam innych!

Jedną z większych cech wspólnych pomiędzy kampaniami Obamy czy Macrona a ruchami obrony demokracji w Europie jest siła organizacji społecznej. Jej korzenie sięgają lat 30 XX wieku w Chicago, ale praktykowano ją w krajach całego świata – organizacja społeczna to tradycja, która czerpie z inteligencji wspólnoty, by budować siłę i poprawiać kondycję ludzkiego życia od podstaw.

Tych metod uczył mnie architekt kampanii Baracka Obamy w 2008, prof. Harvardu Marshall Ganz. Sam zdobył doświadczenie w oddolnej organizacji w latach 60. podczas walki o prawa obywatelskie w Mississippi oraz imigranckich pracowników farm w Kalifornii.

Prof. Ganz wyodrębnia pięć kluczowych praktyk organizatora: narrację publiczną, budowanie relacji, strukturę zespołu, strategię i akcję. Narracja publiczna ustanawia cel indywidualny i wspólny poprzez dzielenie się opowieściami; one tworzą fundament, na którym zespół rekrutuje nowych członków, przydziela role, wykształca teorię zmiany i podejmuje istotne działania.

Tak jak obywatelscy przywódcy KORDu, organizator wspólnoty nie jest generałem, który egzekwuje strategię i przydziela rozkazy armii; raczej kimś w rodzaju dyrygenta, który pomaga innym zrozumieć swoje instrumenty i tworzyć muzykę, jakiej pragną. Organizator jest elastyczny tam, gdzie inni muszą być surowi; empatyczny, gdzie inni są ideowi; bezinteresowny tam, gdzie inni szukają poklasku. Organizator uprawia sztukę czynienia rzeczy i nigdy nie robi dwa razy tego samego. Oto rodzaj mentalności, która okazała się efektywna w trudnych politycznych czasach, takich jakie obecnie przeżywają ruchy demokratyczne w Polsce.


To, czego się dowiedziałem z opowieści moich nowych przyjaciół z Opozycji Ulicznej, rzuciło nowe światło na wiedzę uniwersalną: w każdej kulturze, każdym typie społeczności, ludzie są głodni wspólnego celu i motywowani przez możliwość zmiany tego, jak działa władza i komu służy. Czy mowa o krajowej kampanii prezydenckiej czy o jedenastu sąsiedzkich wolontariuszach w Warszawie, zmiana jest możliwa dzięki tym, którzy uczą się ją organizować.

Oto trzy lekcje, które umocnił mój pobyt w Polsce, i które polecam czytelnikom:

  1. Dopracuj swoją narrację zanim ktoś zrobi to za ciebie. Polscy obywatele widzieli, jak ich historia – nawet wciąż żywe wspomnienia lat 80 i 90. – są manipulowane i wykorzystywane przez tych, którzy sprzeciwiają się demokracji i równym prawom. Podziwiałem u Opozycji Ulicznej ich sprzeciw, by inni opowiadali ich historię o polskich wartościach. To co Marshall Ganz nazywał „własną opowieścią”, jako część publicznej ramy narracyjnej, pomaga ci budować relacje, zaufanie i poczucie wspólnego celu, właśnie poprzez dobrą prezentację swojej narracji. Opanowanie tej opowieści wymaga praktyki!
  • Własny interes to nie grzech. Zgodnie z teorią pioniera organizacji społecznej Saula Alinsky’ego, w tworzeniu ruchu dążącego do zmiany ryzykujemy nadmierne podkreślanie altruizmu. Obrońcy demokracji w Polsce wskazują, że kryzys władzy to nie tylko wysokie pryncypia – to także zakończenie dyskryminacji wobec swojej siostry lub zatrzymanie korupcji, która odbija się niekorzystnie na twoim biznesie. Opozycja Uliczna tłumaczy przekonująco, że demokratyczna Polska jest najlepszą gwarancją bezpiecznego i dostatniego życia wszystkich obywateli.
  • Pomóż innym budować ich własne przywództwo. Dla organizatorów społecznych, przywództwo to nie status lecz praktyka. „Wciąż nie mamy tyle przywództwa w świecie, ile potrzebujemy”, mawia profesor Ganz. Byłem pod wrażeniem, że Opozycja Uliczna dopuszcza do przywództwa wszystkich swoich członków – to tak rzadkie w ruchach politycznych! Tylko poprzez wspieranie innych członków zespołu, by zostali liderami – a także pozwalanie im na podejmowanie decyzji i naukę na błędach – zbudujesz zbiorową inteligencję  jako kulturę, a nie tylko pojedyncze ćwiczenie.

W ten sposób tworzy się inteligencję wspólną (inteligencja grupowa, kolektywna, skoordynowana) i pielęgnuje demokrację – nie poprzez siły wojskowe, pieniądze korporacyjne, ale poprzez opór szarego obywatela, który broni tego, co słuszne, tworzy wspólne strategie i działa odważnie.

Nigdy nie zapomnę odwagi moich polskich przyjaciół. Wasze poświęcenie dla wartości demokratycznych jest inspiracją dla świata.

Prof. Lex Paulson
Dyrektor Zarządzający UM6P Szkoły Kolektywnej Inteligencji
Organizator kampanii “Obama for America 2008”

Wesprzyj demokrację!