Aktualności

Ruszyliśmy w trasę Tour de KonstytucjaPL! (aktualizacja)

- O prawach i wolnościach nie możemy mówić tylko w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Musimy dotrzeć do różnych miejscowości i pokazać, że Konstytucja służy każdemu obywatelowi. Ale i odpowiedzieć na pytania ludzi, gdy twierdzą, że Konstytucja im nie pomogła albo nie ma wpływu na ich życie. Otóż ma – my to wiemy i chcemy się tą wiedzą podzielić – mówił na rozpoczęciu trasy Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich VII Kadencji i nasz honorowy patron.

Rozmowa nt. naszej akcji i jej celowości z naszym patronem (KLIKNIJ)

RELACJA AKTUALIZOWANA CODZIENNIE (w miarę możliwości)

7 sierpnia Zamość i Kraśnik - dzień 55, przystanek 83 i 84

55 przystanek Tour de Konstytucja PL współorganizowali wraz z nami "Wolni Obywatele Zamościa". W sobotni ranek na Rynku Solnym była niepowtarzalną okazja odebrać edukację od najlepszych przedstawicieli środowisk prawniczych z Warszawy, Lublina, Pomorza i Zamościa. Symulacja rozprawy sądowej, quiz konstytucyjnym, rozmowy z ekspertami, atrakcje i niespodzianki dla najmłodszych - to przyciągnęło publiczność. A że lubimy te piosenki, które już znamy, to nie zabrakło przebojów w najlepszym, bo lokalnym wykonaniu. Egzemplarz Konstytucji z okolicznościową pieczęcią, podpisany przez zaproszonych gości oraz pamiątkowe zdjęcia były niewątpliwie miłą pamiątką ze spotkania.

(KLIKNIJ)

Dodatkowym przystankiem, zrobionym ad hoc był Kraśnik. Gościem specjalnym był Zbigniew Hołdys, który pięknie mówił o tolerancji i prawiem każdego człowieka do własnych wyborów.

6 sierpnia Puławy i Lublin - dzień 54, przystanek 81 i 82

(KLIKNIJ)

 - To wydarzenie od obywateli dla obywateli. Prawnicy są tu, by nas wspierać, pomagać zrozumieć zapisy konstytucji. To spotkania apolityczne. Bo dziś to politycy odpowiadają za to, co się stało w naszym kraju, czyli podziały - mówił Robert Hojda, jeden ze współorganizatorów wydarzenia.

- Po nich mamy pełną jasność, jak powinien być naprawiony system. Wiemy, że neoKRS nie jest organem niezależnym i nie może uczestniczyć w powoływaniu i odwoływaniu sędziów czy ich awansowaniu. O tym mówiły już ekspertyzy przygotowane w 2018 roku. Teraz to zostało potwierdzone orzeczeniami - wyjaśniał adwokat Michał Wawrykiewicz z Wolnych Sądów.

Adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram z Wolnych Sądów tłumaczyła, zwykły obywatel będzie miał dużo mniejsze szanse w sądowym sporze z lokalnym politykiem partii rządzącej, która ma wpływ na powoływanie sędziów i ich przenoszenie. Ale takich przykładów może być więcej. - Minister Czarnek nie będzie wpuszczał takich organizacji jak Stowarzyszenie Zbigniewa Hołdy do szkół. A trzeba powiedzieć, że stowarzyszenie robi świetną robotę. W krótkim czasie kilkuset prawników jest w stanie przekazać wiedzę o konstytucji, o prawie, nawet 40 tys. uczniów - zwracała uwagę.

(KLIKNIJ)

5 sierpnia Chełm - dzień 53, przystanek 80

Przystanek w Chełmie został przeniesiony na inny termin.

4 sierpnia Biłgoraj - dzień 52, przystanek 79

Po krótkiej przerwie wróciliśmy na szlak naszej edukacyjnej podróży odwiedziliśmy miasto zbudowano na wzgórzu nazywanym kiedyś Biały Goraj, stąd też pochodzi obecna nazwa miasta - Biłgoraj. Kiedyś ten ośrodek miejski był ważnym miejscem dla polskiego kalwinizmu. Potem sprowadzono tu Żydów, z czasem do miasta przybywali także Rusini. Było to miasto wielu kultur, języków i religii. Pierwsza cerkiew w Biłgoraju została zbudowana 40 lat po wydaniu aktu lokacyjnego przez króla Stefana Batorego. Wraz z nami pojawili się m.in. Danuta Przywara, przewodnicząca Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Joanna Hetnarowicz-Sikora ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, Kinga Dagmara Siadlak ze Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris oraz Anna Głowacka i Maciej Czajka -sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie. Gościem specjalnym była Ludwika Wujec, działaczka opozycji w PRL, współpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, asystentka Tadeusza Mazowieckiego w czasie obrad Okrągłego Stołu i zastępczyni dyrektora Biura Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Przypominamy, że nasz projekt wspiera Fundusz Obywatelski im. Henryka Wujca.

Główną częścią naszego edukacyjnego, które miało miejsce obok Biłgorajskiego Centrum Kultury wydarzenia była rozprawa sądowa. Oskarżonym był młody człowiek, pan Paweł Ekolog. Prokurator zarzucił mu, że złamał zakaz przemieszczania się wydany w ramach walki z pandemią. Policjant, który go zobaczył, nakazał mu powrót do domu, a ponieważ młody człowiek nie chciał podporządkować się, został skuty przez policjanta i doprowadzony do komisariatu. Kolejny zarzut dotyczył wprowadzenia w błąd policji przy podawaniu danych osobistych. Symulacja rozpraw sądowych to sprawdzona metoda edukacyjna, która może być inspiracją do przemyśleń, ale także zobrazować polski system prawny i zastosowanie konstytucji. Ale jeżeli w roli świadka występuje sędzia Igor Touleya, to znaczy, że będzie też dowcipnie.

W programie był także konkurs edukacyjny z nagrodami. (KLIKNIJ)

31 lipca Grodzisk Mazowiecki - dzień 51, przystanek 78

Zanim pojedziemy w Lubelskie (tam nas jeszcze nie było), odpowiedzieliśmy na zaproszenie organizatorów z Grodziska Mazowieckiego. Wśród obrońców Konstytucji chyba nie ma nikogo, kto nie znałby głosu aktora - Jerzego Radziwiłowicza, czytającego jej Preambułę. Nie tylko jako przyjaciel naszej akcji pojawił się na naszym spotkaniu, ale przeczytał preambułę.

Inny przyjaciel Tour - Zbigniew Hołdys - mówił o systemie komunistycznym, który w 1976 roku przeprowadził nowelizację Konstytucji PRL. - Edward Gierek zażyczył sobie zmiany konstytucji, tej koszmarnej konstytucji PRL poprzez dopisanie kolejnych paragrafów, z czego 3 były bardzo groźne. Przegłosowani, że Polska Zjednoczona Partia Robotnicza stała się "przewodnią siła polityczna społeczeństwa w budowie socjalizmu" oraz że Polska  jest związana nierozerwalną więzią z krajami demokracji Ludowej. Obydwa te paragrafy sprawiały, że powiedzenie czegoś złego na PZPR i narzekanie na ZSRR było przestępstwem konstytucyjnym. Trzecia zmiana wprowadzała pojęcie pracy jako prawa i obowiązku obywatela. Co to znaczyło? Wszyscy mieli pracę, ale władza mówiła "jeżeli podskakujesz, to możemy zwolnić". Kiedy z Tour de Konstytucja PL jeździmy po Polsce, to czasem nas jest tylko setka, czasem 30 osób. Ale za każdym razem mam w pamięci, że wtedy zaprotestowało 59 osób. Czasem trzeba tylko tyle, żeby władza, która chce nam złamać kark, nie wybrała takich drogi! Od kilku osób zaczynają się piękne rzeczy!

Pojawiła się też aktorka Dorota Stalińska, która wielokrotnie zapraszała do udziału w naszym ogólnopolskim projekcie obywatelskim. Aktorka przekazała nam dar na licytację (zajrzyjcie koniecznie na Allegro.pl, zwłaszcza, że dziś otrzymaliśmy przepiękne dary od pani Marii i pani Magdy - obrazy zachwalają Danuta Przywara, Igor Touley'a i Robert Hojda).

Dorota Stalińska przyznała w Grodzisku, że sparafrazowała wiersz poety mając w pamięci zmiany w Polsce i wywołane przez to protesty. - "Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz - Polskę, kiedy odgrodzą się od ciebie kordonami policji i zawłaszczą wojskiem, kiedy wszystkie autorytety zbeszczeszczą i oplują, kiedy ostatni filar demokracji - sądy - doszczętnie zdewastują, ty z letargu budząc się, stań u drzwi i powiedz NIE, NIE, NIE, NIE TAKIEJ POLSKI CHCĘ!" Proszę was, czytajcie konstytucję! - prosiła zebranych.

Robert Hojda z Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, pomysłodawca TdKPl porównał Konstytucję do lustra. - Mówię do jednej strony politycznej, jak i do drugiej strony. Żeby mówić, czym jest dla nas konstytucja, musimy się w niej przejrzeć, prześwietlić. Jaka może być Konstytucja? Jacy my naprawdę jesteśmy? Na ile jeszcze stać nas, żeby cokolwiek zmienić?

Wystąpiła część Kapeli z Chmielnej i w przeddzień kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego można było usłyszeć "Piosenkę o mojej Warszawie". Organizatorzy przystanku m.in. przy wsparciu RPO Adama Bodnara przygotowali cenne nagrody w biegu konstytucyjnym, który odbywał się w trakcie wydarzenia. Na naszym spotkaniu w pięknym parku nie tylko dla dzieciaków była wata cukrowa, kiełbaski z rusztu, konkurs rysunkowy i dmuchańce. (KLIKNIJ)

Dziś jedna nasza fotografia, ale zachęcamy, aby obejrzeć zdjęcia od obywatelskich fotografek - Marzeny Laskowskiej i Renaty Zawadzkiej-Ben Dor, którym bardzo dziękujemy za pracę.

28 lipca Biała Podlaska - dzień 50, przystanek 77

Jak zwykle było kolorowo, radośnie, energetycznie. W Białej Podlaskiej tak jak w Płocku, był kącik z zabawami dla dzieci, konkurs z nagrodami dla całych rodzin oraz tańczono „belgijkę". (KLIKNIJ)

A ponieważ nie ma wakacji od edukacji i demokracji, zatem można było dowiedzieć się jak demokracja wpisana jest do konstytucji i jakie narzędzia otrzymali obywatele, by mogli decydować o sobie. Można było posłuchać dyskusji specjalistów z zakresu naszych praw, ale także porozmawiać już bezpośrednio m.in. prof. Wojciechem Hermelińskim, sędzią TK w stanie spoczynku i byłym przewodniczący PKW, Joanną Hetnarowicz-Sikorą ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA i Igorem Tuleją. – To obywatelska inicjatywa – mówił sędzia Tuleya. – Pełnimy tu rolę pomocniczą. Jednak głównymi bohaterami tych spotkań jesteście wy, obywatele i Konstytucja. Jeśli możemy coś obywatelom wyjaśnić, to właśnie to robimy. Ale nie jest to pouczanie ex cathedra. My z kolei uczymy się tego, jak obywatele widzą prawo, sądy i prawników oraz czego oczekiwaliby od nowoczesnego sądu i co zmieniliby w prawie. Z tego powodu chętnie uczestniczymy w tych wydarzeniach. Jest to więc dialog. Jesteśmy do państwa dyspozycji.

Symulacja rozprawy sądowej odbyła się na Placu Wolności, a Igor Touley'a był tym razem świadkiem-policjantem. Sprawa dotyczyła pana Mariana, który znieważył pomnik ubierając go w koszulki z napisem KONSTYTUCJA. (KLIKNIJ)

27 lipca Siemiatycze - dzień 49, przystanek 76

Pogoda znów spłatała nam figla. W Siemiatyczach mieliśmy spotkać się na placu Jana Pawła II, a tymczasem z powodu oberwania chmury spotkanie odbyło się miejskim domu kultury.

Dla Adama Bodnara, do niedawna Rzecznika Praw Obywatelskich, to ważne miejsce; tu odbyły się aż dwa spotkania regionalne z mieszkańcami i aktywistami. Wielokrotnie podkreślał podczas swojej kadencji, że nie można pełnić funkcji RPO zza biurka. To była jego kolejna wizyta w miejskim domu kultury. Podczas naszego spotkania mówił o prawach, obowiązkach oraz udziale obywatela UE w życiu politycznym. - Jesteśmy obywatelami Polski, ale też obywatelami Unii Europejskiej - rozpoczął swoje wystąpienie. - Co to oznacza? Jeśli wyjedziemy do jakiegoś innego państwa członkowskiego, aby studiować, pracować, prowadzić firmę czy rozwijać się, musimy być traktowani dokładnie tak sami jak obywatele tego kraju. Prezydentem jednego z miast rumuńskich jest obywatel narodowości niemieckiej. W związku z Brexitem zmieniła się sytuacja studentów z Polski i pozostałych krajów Unii Europejskiej, bowiem weszły w życie radykalne podwyżki opłat za studia. Pamiętajmy, że z obywatelstwa UE wynikają ważne dla nas dodatkowe prawa. Dlatego warto być w Unii, bo nie tylko o nas chodzi, ale o przyszłe pokolenia.

Dodał kilka słów o swoim następcy („Mamy Rzecznika Praw Obywatelskich z pełnym konstytucyjnym mandatem. Prof. Marcin Wiącek został wybrany przez Sejm za zgodą Senatu. A nie musiało tak być. Udało się to także dzięki determinacji społeczeństwa obywatelskiego) oraz o przyszłości: - Jeśli pytacie mnie o to, jak się czuję po zakończeniu kadencji, to czuję niepokój. Nie wiem, czy ocalimy Konstytucję, nie wiem, czy damy radę. Tyle że to nie jest zadanie jednostkowe. To jest nasze wspólne zadanie. Jeśli z czegoś można być zadowolonym, to z tego, że ludzie już się do tego przekonali. Dlatego tak podoba mi się akcja Wolnych Sądów „Wszyscy jesteśmy rzecznikami. Bo jesteśmy – jesteście”

W spotkaniu z mieszkańcami woj. podlaskiego oraz turystami udział wzięli m.in. sędzia SN Włodzimierz Wróbel, prokurator Krzysztof Szpiczko ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia, sędzia Sądu Rejonowego z Suwałk Dominik Czeszkiewicz, z zarządu Stowarzyszenia Sędziów Themis, , sędzia SO w Warszawie Piotr Gąciarek, członek władz Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda z Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli,  mec. Anna Gieniusz-Kłubowicz z Okręgowej Izby Adwokackiej w Białymstoku oraz prof. Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku i były przewodniczący PKW.

Ten ostatni na pytanie „Kiedy przyjdzie praworządność i jak przygotować zmianę?" odpowiedział: - Myśleć o praworządności trzeba zawsze. Choćby po to, by nie zdarzyło się to, co rok temu z wyborami kopertowymi, kiedy przyjęto rozwiązanie polityczne ze złamaniem wszystkich procedur i zasad. Nic nie usprawiedliwia takiego sposobu przyjmowania prawa. A praworządność przyjdzie prędzej czy później. Będę pełnił moją funkcję, dopóki nie stanę się zieloną paprotką. A to nie jest jeszcze ten czas!

Na koniec wystąpił zespół muzyczny Dobryna z Białegostoku., który zaprezentował pieśni ukraińskie. (KLIKNIJ)

26 lipca Białystok - dzień 48, przystanek 75

Na naszym kolejnym przystanku w stolicy województwa podlaskiego furorę zrobiła tablica marzeń zatytułowana "W jakiej Polsce chcę żyć?" Odpowiedzi było tyle, ilu uczestników, ale obraz naszego wymarzonego kraju był piękny (KLIKNIJ).

W spotkaniu wziął udział pochodzący z pobliskiego Augustowa Bohdan Zdziennicki, który w latach 2008-2010 prezesował Trybunałowi Konstytucyjnemu. Odniósł się osobiście do preambuły ustawy zasadniczej: – Każdy, kto jest wierzący i odmawia rano pacierz, powinien też przeczytać, jeśli nie całość, to przynajmniej część preambuły do Konstytucji. Jest jedną z najpiękniejszych preambuł na świecie. Głosi to wszystko, co jest istotą każdego wolnego człowieka, każdego człowieka, który kocha swoją ojczyznę.

Dla Danuty Przywary z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka był to 16. przystanek. - To my, naród polski, wszyscy mieszkańcy Rzeczypospolitej ustanowiliśmy konstytucję - mówiła wzruszona. - Ona nie spadła z nieba. To jest efekt umowy między nami a rządzącymi. Jesteśmy jednym z dwóch partnerów tej umowy. Pokojową armią Konstytucji jesteśmy my, przekonani do niej i znający ją dobrze obywatele Rzeczypospolitej. Jak się zaprzyjaźnimy z Konstytucją, to ona będzie nam pomagać. Jak ona jest w opałach, to my powinniśmy ruszyć jej na pomocą. Pomóżmy naszej przyjaciółce - konstytucji.

Konkretnym artykułem, który omawiali prof. Adam Bodnar, do niedawana Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Katarzyna Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog był zapis dotyczący prawa obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne (art. 61 konstytucji). Dyskusja odnosiła się do obecnej sytuacji mediów niezależnych, które dostarczają rzetelnych i pełnych informacji. Tym bardziej aktualny temat, że stacja TVN stara się o przedłużenia koncesji na nadawanie. Odwlekanie decyzji w tej sprawie stanowi, zdaniem dyskutujących na Rynku Kościuszki, fundamentalne zagrożenie dla swobody wypowiedzi, zasady demokratycznego państwa prawnego oraz unijnej zasady swobody przepływu kapitału.

W Parku Konstytucji 3 Maja można było także porozmawiać z prof. Andrzejem Rzeplińskim, byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego, sędzią Dominikiem Czeszkiewiczem z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Sędziów Themis, prokuratorką Małgorzatą Adamajtys ze Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia", Patrycją Kasicą ze Stowarzyszenia Adwokackiego "Defensor Iuris", Zbigniewem Hołdysem (który mówił o niebezpieczeństwie zmiany w prawach konstytucyjnych pod presją ekipy rządzącej) oraz białostockimi sędziami ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia": Małgorzatą Dziemianowicz, Sławomirem Cilulko czy Pawłem Hemplem. (KLIKNIJ)

24 lipca Suwałki - dzień 47, przystanek 74

Niespodziewanym gościem suwalskiego przystanku był Bohdan Zdziennicki - prawnik, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, w latach 2001–2010 sędzia Trybunału Konstytucyjnego, prezes TK w latach 2008–2010. Pochodzący z Augustowa sędzia Zdziennicki rozpoczął od przywitania swoich krajanów. - To jest moja mała ojczyzna. Rodzina od strony matki zasłużyła się tej ziemi. Jeśli chodzi o preambułę konstytucję, która jest najważniejsza na naszym spotkaniu, jest to jedna z najpiękniejszych preambuł na świecie. Głosi to wszystko, co jest istotą każdego z wolnego człowieka, każdego kto kocha swoją ojczyznę. To są tylko dwa zdania i 23 wersów, bardzo mądrych i ważnych. Preambuła może w sposób dla niektórych patetyczny, mówi o tym czym jest wolność, czym tradycja, ciągłość państwowości i szacunek do ludzi. Tu jest zawarta aksjologia konstytucji. Najważniejszą częścią konstytucji jest system zasad wartości w życiu każdego z nas.

Prof. Adam Bodnar od niedawna już były RPO spotkał się z mieszkańcami i przybyłymi i opowiadał o swoich spotkaniach na Suwalszczyźnie. - Bardzo się cieszę, że od tej mogę tu być. Pierwszy raz byłem na ślubie mojego kolegi, później na zjeździe Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia w 2015 roku, a jako RPO - spotkaniach regionalnych. Myślę, że jednym z najważniejszych problemów tej ziemi, to ochrona środowiska i zrównoważony rozwój regionu. A to przecież usankcjonowane w Konstytucji. Również ściśle związane z konstytucją, jest sytuacji powołania nowego rzecznika. To co się właśnie stało w ciągu ostatnich tygodni, to jest zastosowanie procedury konstytucyjnej. Nowy rzecznik pan profesor Marcin Wiącek został wybrany głosami posłów i senatorów. Miejmy nadzieję, że będzie służył obywatelom jak najlepiej i będzie faktycznie strażnikiem Konstytucji.

Były konkursy wiedzowe, które wzbudziły sporo emocji, bowiem nagrody były bardzo atrakcyjne. Każdy na naszej tablicy "W jakiej Polsce chcę żyć?" mógł wpisać swoje życzenie. I miejmy nadzieję, że się spełnią. (KLIKNIJ)

23 lipca Giżycko - dzień 46, przystanek 73

Z miasta położonego pomiędzy jeziorami Kisajno i Niegocin wywieźliśmy piękne wspomnienia. Samo miejsce było urocze - na giżyckim Pasażu Portowym odbywa się wiele wydarzeń kulturalno-rozrywkowych. Przy okazji Tour de Konstytucja zaplanowano wystawę plenerową pod nazwą ,,Nasza Droga do Wolności", przygotowaną przez Stowarzyszenie Wolne Miasto Giżycko, współorganizatora naszego przystanku. - Odświeżam sobie w pamięci szczególnie ważne dla mnie momenty, gdy sam lub z rodziną protestowaliśmy przeciwko łamaniu prawa - mówił pan Marian, który dotarł rowerem z Wilkas. Stał ponad dwie godziny w kolejce po autograf pana profesora Adama Bodnara, ale wcześniej oglądał wystawę. - Tak zastanawiałem się, czy płynąć bezwolny jak liść, gdy demolowana jest Polska i to, do czego doszliśmy ciężką pracą? Zostać w domu, gdy władza zamiast walczyć z wirusem, walczyła z kobietami? Gdy zbierał się nielegalny Trybunał Konstytucyjny czy nielegalny Sąd Najwyższy miałem siedzieć cicho? Albo gdy wycinano w Puszczy Białowieskiej czy naszym lesie miejskim w Gajewie "drzewa zagrażające" czy też "drzewa do monitoringu"? Protestowałem, gdy PiS wypowiadał otwartą wojnę niezależnemu sądownictwu! Dlaczego? Bo chciałbym powiedzieć kiedyś wnukom: "Byłem tam, gdzie trzeba." Bo trzeba walczyć z bezprawiem.

- Ciepło wspominam wizytę naszego wspaniałego aktora i zaangażowanego obywatela, Olgierda Łukaszewicza - dodaje Renia Ludwiszewska, członek zarządu Stowarzyszenia WMG, które lokalnie organizowało giżycki przystanek TdKPL. – Przyjechał do nas, by rozmawiać o zasadach funkcjonowania Unii Europejskiej i korzyściach płynących z uczestnictwa w rodzinie europejskiej. Gdy pojawił się na naszym spotkaniu, poczuliśmy, że podobnie myślimy i czujemy. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że nie możemy zrezygnować ze swojego miejsca w Unii Europejskiej. Warto pamiętać, że po raz pierwszy ideę włączenia Polski w procesy integracyjne Europy Zachodniej przedstawił rząd Tadeusza Mazowieckiego. Dlatego jedną z pierwszych naszych inicjatyw była propozycja umieszczenia pamiątkowej tablicy na cześć pierwszego premiera III Rzeczypospolitej, Tadeusza Mazowieckiego. Wystawa, którą prezentujemy, przedstawia wydarzenia od czasu zakończenia II wojny światowej po protesty pod Sądem Najwyższym. Ukazuje zrywy opozycji, strajki, walkę w obronie wolności i demokracji, pierwsze wolne wybory, wejście Polski do UE. Ekspozycja miała swoją premierę w maju 2019 roku. Pierwsza została w części zniszczona przez sprawców. Zostali uznani za winnych, ale od 3 osób (dwie przebywały w więzieniu, a trzecia w czasie rozprawy - w areszcie tymczasowym) już nie odzyskamy zasądzonej kwoty. Ale nie poddaliśmy się i wystawę zrobiliśmy jeszcze raz ! (KLIKNIJ)

22 lipca Mrągowo - dzień 45, przystanek 72

Na Placu Wyzwolenia nasz bus pojawił się po południu. Specjalnym gościem mrągowskiego przystanku była Dorota Hildebrand-Mrowiec, Sędzia Sądu Rejonowego w Zamościu, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce. W konkursie organizowanym przez Fundację Court Watch Polska została wybrana Obywatelskim Sędzią Roku 2018. -Orzekam w sprawach rodzinnych i jednym z najważniejszych artykułów dla mnie jest art. 72 Konstytucji, zgodnie z którym państwo zapewnia ochronę praw dziecka. W miarę możliwości, zdanie dziecka powinno być brane pod uwagę także w zakresie władzy rodzicielskiej. Jest wiele spraw, w których muszę wziąć pod uwagę zdanie dziecka. Zawsze staram się porozmawiać z dzieckiem. Najmłodsze miało 6 lat, a najstarsze 17 lat. Ostatnia moja sprawa przed urlopem, dotyczyła uregulowania kontaktów z ojcem, który zgłosił wniosek gdzie i jak powinny przebiegać kontakty z dzieckiem. Zdanie nastolatka było dla mnie jasne i zrozumiałe i wydałam orzeczenie, w którym kierowałam się dobrem i opinią małoletniego. Gdy dowiedziałam się na urlopie, że jest taka wspaniała inicjatywa, przyjechał specjalnie dla Państwa. Kupiłam konstytucję, chociaż w domu mamy jej egzemplarz, ale chciałam sobie przypomnieć art. 74. Nakłada on na władze publiczne szereg obowiązków dotyczących prowadzenia polityki zapewniającej bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz ogólny obowiązek ochrony środowiska. Tu na Mazurach na nowo odkryłam jego sens. Zauważmy, że mimo obowiązku zapisanego w konstytucji, nasze władze nie wspierają ekologów. Dlatego my wszyscy musimy o tym pamiętać i jeżeli to możliwe, to wspierać działania wszystkich organizacji, które walczą o przyrodę, np. o puszczę Białowieską, czy Dolinę Rospudy. Zauważmy, że nie ma takich inicjatyw władz publicznych. Ten artykuł jest nieco zapomniany.

W symulacji rozprawy z udziałem profesjonalnych prawników i publiczności oraz quizach konstytucyjnych z nagrodami wzięło udział wielu mieszkańców i przyjezdnych. Swój prywatny quiz przeprowadził prokurator Jarosław Onyszczuk, członek zarządu Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia”, który niedawno został zdegradowany i przeniesiony daleko od domu, właśnie do województwo warmińsko-mazurskiego. Odpowiedź na pytanie "Czy prokuratura RP ma swoje miejsce w Konstytucji?" została nagrodzona cennym gadżetem Stowarzyszenia „Lex Super Omnia”. Tłumaczył jak brakuje w konstytucji mocnego i niezależnego od polityków umocowania prokuratury i prokuratorów, dlaczego wolna prokuratura jest ważnym elementem naszego systemu wymiaru sprawiedliwości, jakie problemy rodzi połączenie urzędów Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. (KLIKNIJ)

21 lipca Bartoszyce - dzień 44, przystanek 71

Położone nad rzeką Łyną Bartoszyce, które kiedyś nosiły też nazwy Barsztyn, po niemiecku Bartenstein a po litewsku Barštynas, były 71 przystankiem na naszej trasie. W mieście, gdzie pielęgnowana jest wieloetniczność i wielokulturowość, a kultura powstawała w wyniku wymieszania przekazywanych z pokolenia na pokolenia zwyczajów, czy wierzeń, pięknie i prawdziwie zabrzmiały słowa preambuły konstytucji "zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku".

Podczas naszego przystanku doszło do rozwodu. Oczywiście była to symulacja rozprawy sądowej rozwodu, a powodem była "zbytnia emancypacja kobiety", bo ta chciała iść na studia wieczorowe i założyć firmę. Mąż wnoszący o rozwód tłumaczył, że mężczyzna jest głową rodziny, a żona powinna zajmować się domem. Stwierdził ponadto, że żona ma ugruntowane cnoty niewieście, a jak zacznie nowe życie, to z pewnością nie będzie już prała i prasowała. Jaki był wyrok sądu rodzinnego i jak uzasadnił swoje zdanie?

Dodać należy, że zasada równości kobiet i mężczyzn, czyli stan, w którym kobietom i mężczyznom przypisuje się taką samą wartość społeczna, równe prawa i obowiązki, a także prawo obywateli do nauki na różnych poziomach bez względu na wiek, pochodzenie czy płeć są zapisane w konstytucji.

- Tu było trochę na śmiesznie, ale szczerze powiem, nie jest mi do śmiechu - mówiła pani Anna, która jak mówi, zupełnie przypadkowo pojawiła się na naszym przystanku. - Sprawę rozwodową miałam wyznaczoną w maju zeszłego roku, ale zdarzyła się pandemia. Rozwody nie zostały uznane za pilne i sądy od połowy marca zawiesiły działalność. Mój mecenas rok temu uprzedzał mnie, że będą zatory w sądach okręgowych, bo cały czas napływały nowe pozwy. To wszystko przełoży się oczywiście na wydłużenie czasu oczekiwania na wyrok, ale co mówić o wyroku, jak data kolejnej rozprawy nie jest znana. I jeszcze dochodzą problemy z biegłymi - u mnie chodzi o spory majątek - trudno znaleźć audytora do szczegółowego zbadania stanu finansowego firmy. W sumie dobrze, że tu jestem, bo ponoć są tu specjaliści od prawa, których zapytam o możliwość przyśpieszenia prac sądu. W konstytucji zapisano prawo do szybkiego orzekania, a sprawy ślimaczą się. (KLIKNIJ)

20 lipca Lidzbark Warmiński - dzień 43, przystanek 70

Pod Wysoką Bramą w Lidzbarku Warmińskim pojawiliśmy się we wtorkowe popołudnie. Okręgowa Izba Radców Prawnych w Olsztynie,  prokuratorzy ze Stowarzyszenia „Lex Super Omnia” i sędziowie z "Iustitia" Oddział w Olsztynie zaprosili przedstawicieli środowisk prawniczych, aby edukowali w terenie i nie w togach. Sędzia Paweł Juszczyszyn i prokurator Jarosław Onyszczuk oraz radcy prawni z Lidzbarka Warmińskiego chętnie rozmawiali o problemach mieszkańców i gości miasta.

Jarosław Onyszczuk, ze stowarzyszenia „Lex Super Omnia", który został w trybie pilnym został oddelegowani do pracy z Warszawy do Lidzbarka (263 km od domu) mówił o swoich wrażeniach po zetknięciu się mieszkańcami Warmii. - Dostałem 48 godzin, żeby tu przenieść się. Przez mi się 6 miesięcy przyszło mi tu żyć i pracować. Świetne miasto, bardzo dobrze go wspominam. Pojawili się wspaniali ludzie, którzy pomogli mi wynająć mieszkanie i zaopiekowali się mną. Starałem się przez ten czas realizować swoje obowiązki w sposób najbardziej poprawny i najlepszy z moim ponad 20 letnim doświadczeniem w prokuraturze. Pokochałem Warmię a Warmia pokochała mnie. Mam nadzieję, że macie podobne wspomnienia z mojej pracy. Liczę, że dzisiaj będzie okazja do rozmów o prawie i o Konstytucji, bo to jest idea przewodnia.

Każdy tego dnia mógł stać się sędzią, prokuratorem czy adwokatem, a także oskarżonym w inscenizacji rozprawy. Organizatorzy przygotowali także konkursy o tematyce konstytucyjnej, a nagrody były atrakcyjne. (KLIKNIJ)

19 lipca Ostróda - dzień 42, przystanek 69

- Konstytucja? To podstawa do życia, zawodowego, obywatelskiego, rodzinnego, społecznego... - odpowiadał na pytanie pan Wojtek, który wraz z żoną pojawił się na naszym edukacyjnym przystanku w Ostródzie. - Dam taki przykład: od kilku lat prowadzimy fundację na rzecz chorych dzieci z rzadkimi chorobami. Pojawiają się i znikają z naszego życia, bo choroba zabiera je w ciągu kilku lat. Dajemy im siłę i piękne chwile, a ich rodzicom pomoc w codziennych obowiązkach. A tymczasem państwo polskie nie spełnia swoich obowiązków. Władze powinny nie na papierze czy w obietnicach przed wyborami, ale realnie chronić nasze życie i zdrowie. A tymczasem coraz częściej zauważamy wyłączenia naszych podopiecznych z finansowanego przez NFZ programu leczenia czasem nawet jednostkowych chorób, brak należytej koordynacji świadczeń medycznych przez placówki zdrowia, arbitralność w podejmowaniu decyzji przez Zespół Koordynacyjny ds. Chorób Ultrarzadkich, no i wzrost cen leków czy środków medycznych. Pacjenci pozbawieni są więc efektywnego leczenia. Pomagamy więc także w pisaniu skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tych sprawach. Wiem, że Helsińska Fundacja Praw Człowieka też tym się zajmuje, dlatego z chęcią porozmawiamy o współpracy z panią Przywarą, bo wiemy, że pojawia się na przystankach.

Pan Wojtek z żoną oraz wielu mieszkańców Ostródy i wczasowiczów skorzystało z możliwości rozmowy z przedstawicielami różnych zawodów prawniczych. Dyskutowano o Konstytucji i zapisanych w niej naszych prawach i wolnościach oraz o tym, jak je chronić i jak z nich korzystać. Oprócz naszej firmowej piosenki zabrzmiała piękna piosenka o solidarności ze słowami i muzyką Marka Grechuty: "Solidarności w walce o prawa, solidarności w pracy dla chleba, solidarności w nauce po mądrość, dla dobra kraju, dziś nam potrzeba." Organizatorzy lokalni zaprosili gości do udziału w symulacji rozprawy, dotyczącej skargi fryzjera, który otrzymał mandat od policji i Sanepidu za pracę w czasie pandemii. (KLIKNIJ)

18 lipca Elbląg i Olsztyn - dzień 41, przystanek 67 i 68

Elbląski przystanek rozpoczął się od preambuły Konstytucji RP oraz przemówieniami organizatorów i gości wydarzenia. - Chcemy pokazać politykom, że jesteśmy dojrzałymi obywatelami, że potrafimy zadbać o swoje prawa, będziemy tych praw przestrzegać i bronić. Politycy, niezależnie od tego po której stronie stoją, czy po lewej, czy po prawej, czy pośrodku przyczynili się do wielkich podziałów społecznych. Spróbujmy jako obywatele wziąć sprawy w swoje ręce, złamać hejt, niezrozumienia, to wszystko, z czym się spotykamy, co utrudnia nam życie. Nam wszystkim zależy na tym, żeby Polska się rozwijała, żebyśmy byli społeczeństwem mądrym, które potrafi rozumieć drugiego człowieka i jest otwarte na różnorodności. Byłem na Kaszubach i na Śląsku, i tam wszyscy razem żyją, i umieją ze sobą rozmawiać - powiedział Robert Hojda z Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, pomysłodawca TdKPl. (KLIKNIJ)

Wyjątkowy gość czekał na nas w Olsztynie. Krzysztof Daukszewicz nie dość, że wystąpił przed publicznością na naszym wydarzeniu, to jeszcze z chęcią rozmawiał po koncercie z przybyłymi. Ale wcześniej sędzia Paweł Juszczyszyn przeczytał preambułę Konstytucji.

- Konstytucja to dobro, które ma nas łączyć – mówiła Iwona Młynarczyk, która wraz z Grażyną Binek otworzyła zgromadzenie przy parkingu na plaży miejskiej. - Ale poprzedza ją preambuła. Jako patriotka, jako obywatelka i jako osoba wrażliwa, uważam, że mamy piękną preambułę Konstytucji, która mówi o naszej historii o nas, o każdym z nas.

Adwokatka Kinga Dagmara Siadlak ze Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris mówiła o tym jak często konstytucja jest obecnie łamana. Podała przykład dot. zatrzymań po legalnych demonstracjach. - Jako obywatele mamy praw kilkadziesiąt zapisanych w ustawie zasadniczej. Jesteśmy tu po to, aby je państwu tłumaczyć i przybliżać. Żebyście mieli świadomość, że wasze prawa są łamane. Pojechałam do Warszawy, gdy usłyszałam o zatrzymaniach, bo wiedziała, że będzie ich sporo. I rzeczywiście. Kilka nocy spędziłam na komisariatach, oczywiście było tam kilkadziesiąt moich koleżanek i kolegów adwokatów. Działaliśmy, żeby osoby, które są zatrzymane, zostały niezwłocznie wypuszczone. Niestety, jest to nagminne zjawisko nadużywania władzy i zatrzymywania ludzi po legalnych demonstracjach. A przecież to jest nasze prawo wynikające nie tylko z naszego prawodawstwa, ale także z unijnej dyrektywa obrończej. Nakazuje ona policji natychmiastowe działanie mające na celu udostępnienie pomocy adwokata osobie zatrzymani. W obecnych czasach jest to nagminnie łamane. Jako stowarzyszenie adwokatów o to walczymy i o tym głośno krzyczymy! (KLIKNIJ)

17 lipca Kartuzy i Gdańsk - dzień 40, przystanek 65 i 66

- Tour de Konstytucja to akcja, której celem jest edukacja zwłaszcza w kwestii praw i wolności obywatelskich wynikających z zapisów Konstytucji RP - mówili organizatorzy naszego spotkania w Kartuzach. I z takim przesłaniem pojawili się sędziowie. Odpowiadali na pytania uczestników w rozmowach indywidualnych. W czterdziestym dniu naszej podróży z konstytucją pojawiliśmy się w miejscowości, w której rozpoczęło się dzieło przetłumaczenia ustawy zasadniczej na język kaszubski. Zbiegło się z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Tłumaczenie na dialekt mieszkającej tu społeczności to projekt obywatelski, oddolny, jak nasza trasa. Konstytucja została wydana przez Stowarzyszenie Otwarte Kaszuby, które wzięło udział w organizacji naszego przystanku. Dlatego ze sceny popłynęły słowa: „Ze starë ò òbstojenié i przińdnotã naji Òjczëznë, pò doprzińdzenim w 1989 rokù do mòżlëwòtë niepòdleżnégò i demòkraticznégò stanowieniô ò ji kawlu, më, Pòlsczi Nôród…”

Gościem spotkania był Waldemar Żurek, sędzia i były rzecznik poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa. - Przysięga sędziowska zaczyna się od słów: „Stać na straży prawa” . To znaczy, że ja nie mogę, ale muszę stać na straży prawa, gdy jest łamane. W hierarchii źródeł prawa, jak my prawnicy mówimy, na samym szczycie stoi nasza Konstytucja. Muszę stać na straży, po to, by każdy obywatel miał prawo do wolności, własnego majątku, własnej firmy, własnego zdania i tego, by nikt go nie prześladował za to, jakie ma poglądy, kim jest. Wszystko jest zapisane w Konstytucji. W momencie, gdy mamy zburzony ład konstytucyjny, gdy prowadzi się wojnę z konstytucją, musimy pamiętać, że ci, którzy łamią te zapisy odpowiedzą kiedyś za to przed niezawisłymi sądami. Artykuł 44. Konstytucji mówi, że nie będzie terminu przedawnienia. Mówię to do wszystkich tych, którzy dziś łamią Konstytucję, bo te przestępstwa nie są dziś ścigane z przyczyn politycznych. Ale pamiętajmy o jednym. Nie może być zemsty. Musi być sprawiedliwy sąd. Będę pilnował, gdy przywrócimy demokrację, by każdy miał prawo do sprawiedliwego sądu, bez politycznych nacisków. Stanie się to już niedługo. Gdybym w to nie wierzył, nie byłoby mnie tutaj. 

Podczas spotkania Karolina Serkowska odczytała Preambułę do Konstytucji w języku kaszubskim. Organizatorem spotkania było Stowarzyszenie Otwarte Kaszuby. (KLIKNIJ)

Takiego gorącego powitania w Gdańsku nie spodziewaliśmy się. Oprócz mieszkańców i turystów, na naszym spotkaniu pojawiło się sporo demokratów, którzy wcześniej organizowali u siebie przystanek. Przyjechała też delegacja z Warszawy, w której spotkamy się już 8 sierpnia.

Na Placu Solidarności pojawili się sędziowie: Piotr Gąciarek, Paweł Juszczyszyn, Waldemar Żurek. Prof. Adam Bodnar, który dzień wcześniej definitywnie opuścił stanowisko RPO, nawiązywał do zapisów zawartych w preambule Konstytucji RP, a w kontekście coraz bardziej nerwowej sytuacji między UE a naszym rządem - do art. 9, 90 i 91 Konstytucji. - W swojej mądrości nie tylko określa zasady funkcjonowania krajowych organów i instytucji państwowych, ale także zawiera przepisy, które mają znaczenie szczególnie fundamentalne. To są przepisy, które dały bardzo twardą podstawę do naszego członkostwa w Unii Europejskiej. To nie jest tak, że my będziemy teraz dyskutować jak przekupki na targu, który dokument jest ważniejszy; czy konstytucja, czy traktaty unijne. Wiadomo, że konstytucja ma absolutne pierwszorzędne znaczenie, ale właśnie konstytucja po to została stworzona. Po to w niej zostały zagwarantowane możliwość przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i przestrzeń do podjęcia decyzji w referendum, abyśmy mogli właśnie te wartości konstytucyjne realizować. Nasza Konstytucja opiera się na tych samych zasadach co traktaty unijne, czyli na tzw. wartościach europejskich, a więc zasadzie praworządności, niezależności sądownictwa. To wszystko, co zostało dokonane na przestrzeni ponad 30 lat, od 1989 r., było właśnie po to, aby nie wróciły demony z przeszłości. By nie było sytuacji, gdy prawa i wolności są łamane. By nie było tych gorzkich doświadczeń z historii. I członkostwo Polski w Unii Europejskiej temu służy.

Przedstawicielki ruchu TAK Trójmiejska Akcja Kobieca skorzystały z obecności prof. Bodnara. Wręczyły mu specjalne podziękowania w imieniu kilkunastu organizacji z Trójmiasta/Pomorza, które doświadczyły represji i szykan od obecnej władzy.

W Rodzinnym Pikniku Obywatelskim udział wzięło kilkuset mieszkańców i gości Gdańska. Pojawił się też prawnik i filozof, Jerzy Zajadło, który na wsparcie dla naszej edukacyjnej akcji przeznaczył trzy książki z autografem. Dar już można licytować. Jak ważna jest praworządność i niezawisłe sądy i co dzieje się, gdy tego zabraknie pokazała symulacja rozprawy. (KLIKNIJ)

Można było także skorzystać z wiedzy prawników w poradzie indywidualnej oraz zrobić sobie zdjęcie w ramce "Tour de Konstytucja". (KLIKNIJ)

16 lipca Pasłęk - dzień 39, przystanek 64

Po upalnych przystankach trafił nam się Pasłęk, w którym temperatura była niższa, a i trafił się deszczyk. Na scenie pojawiło się kilku sędziów i adwokatów, większość z warmińsko-mazurskiego wymiaru sprawiedliwości. Publiczność miała okazję spotkać ich nie w togach i w sytuacji formalnej, ale w plenerze i od innej nieco strony. Maria Jabłońska, sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie, która pojawiła się na naszym spotkaniu, na co dzień pracuje w w wydziale rodzinnym - Powiem szczerze, że lubię swoją pracę. Daje mi mnóstwo satysfakcji na co dzień. Dlaczego tu jestem? Bo mi zależy. Po prostu - mówiła sędzia Jabłońska.

Piotr Sznajderowicz, adwokat mieszkający w pobliskich Młynarach, który także pojawił się na naszym przystanku, mówił o swoim doświadczeniu z konstytucją. - Zdaje się być taką rzeczą nienamacalną powiem szczerze. Choć raz w życiu miałem przypadek, gdy sędzia użył jej bezpośrednio. Pracowałem wtedy w administracji państwowej i odbywała się rozprawa dotycząca praw pracowniczych nauczycieli. To była bardzo trudna sprawa z zakresu ubezpieczeń społecznych. Sędzia nie mogąc zaakceptować przepisu, który stał w sprzeczności z ustawą zasadniczą, orzekł na podstawie Konstytucji właśnie. Stwierdził, że jeżeli przepis ją łamie, to należy zastosować konstytucję, bo przecież to akt wyższy. I to było namacalny przykład na wyższość konstytucji.

Pasłęcki przystanek był w połowie poświęcony młodym, bowiem zorganizowano konkurs rysunkowy dla najmłodszych, a najpierw odbyła się rozmowa licealistki i studentki z Robertem Hojdą. Dwie nastolatki - Karolina i Magda, ubrane w nasze firmowe koszulki, rozmawiały o tym, czym dla nich i ich rówieśników jest konstytucja, kiedy powinno się rozpocząć naukę na temat praw konstytucyjnych, czy konstytucja powinna zostać wpisana do kanonu lektur. (KLIKNIJ)

15 lipca Grudziądz - dzień 38, przystanek 63

Na miłośników turystyki i sportów wodnych, ale przede wszystkich na żądnych wiedzy prawnej czekali organizatorzy przystanku w Grudziądzu. Impreza odbyła się w przepięknym miejscu - nowej mariny usytuowanej na prawym brzegu Wisły, w zrewitalizowanym, historycznym porcie.

- Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie jest dla prawników - tłumaczyli organizatorzy. - Jest dla wszystkich. Konstytucja mówi o tym, jakie prawa przysługują obywatelom i jak ma działać władza, aby obywatelowi tych praw nie odbierać. To najważniejszy przepis w Polsce. Na Konstytucję przysięgają w Polsce urzędnicy, a w Stanach Zjednoczonych - także młodzi ludzie wchodzący w dorosłość i obcokrajowcy nabywający obywatelstwo. Bo to zobowiązuje. Chcemy przez rozmowę, koncert, słodkości przyciągnąć ludzi, żeby edukować w tak pięknym miejscu.

Do dyspozycji uczestników spotkania byli m.in. prokurator Katarzyna Kwiatkowska - SSR we Włocławku, Jarosław Konopka - SSR Toruń, Aleksandra Marek-Osowska i Waldemar Żurek. Z mieszkańcami spotkali się też: grudziądzki muzyk i poeta, który dał krótki koncert, Tadeusz Palczewski z okolicznościowym utworem. Grudziądzki nauczyciel historii zabrał nas w konstytucyjną podróż przez wieki. "Kawiarenka- Konstytucja" kusiła słodkim poczęstunkiem. Na zakończenie spotkania przewidziano wspólną fotografię, a grudziądzanie podpisywali się na rulonie z treścią Konstytucji.

14 lipca Toruń - dzień 37, przystanek 62

Skoro spotykaliśmy się na Placu Grzegorza Ciechowskiego, to musiało być muzycznie. Przed mieszkańcami wystąpili młodzi muzycy (był mini koncert) i muzyk Zbigniew Krzywański z zespołu Republika. Ten ostatni podarował nam płytę zespołu z przeznaczeniem na licytację. I powiedział: - Komu jest potrzebna konstytucja? Okazuje się, że są tacy ludzie, których konstytucja nie obchodzi, którzy uznali, że są nieomylni. Dla nich konstytucja jest zbiorem kartek. Nikt nie powinien się zgodzić na to! Nigdy!

Rodzinny Piknik Obywatelski zorganizowano przed Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki. Na pytania odpowiadali prawnicy m.in. delegowana do pracy w Golubiu-Dobrzyniu warszawska prokurator Katarzyna Kwiatkowska.

Arkadiusz Kieres, nauczyciel historii i WOS w liceum mówił o obowiązkach nauczyciela. - Preambuła podstawy programowej kształcenia ogólnego, która obowiązują rodzinę, szkołę, nauczycieli i państwo, to szereg zaleceń mających za zadanie uformować młodego człowieka. Czytamy w niej, że naszym wspólnym zadaniem jest m.in. wprowadzanie uczniów w świat wartości, w tym ofiarności, współpracy, soli­darności, altruizmu, patriotyzmu i szacunku dla tradycji, wzmacnianie poczucia tożsamości indywidualnej, kulturowej, narodowej, regio­nalnej i etnicznej, formowanie u uczniów poczucia godności własnej osoby i szacunku dla godności innych osób. Wszyscy jako rodzice, nauczyciele, pedagodzy jesteśmy za to odpowiedzialni. Idąc dalej, mnie, jako nauczyciela WOS, obowiązuje podstawa programowa, która formułuje zakres wiedzy przekazywanej podczas moich lekcji. I tak uczeń musi znać katalog praw człowieka, procedury ochrony tych praw, artykuły polskiej Konstytucji, zasady powołania urzędu i zakres pracy Rzecznika Praw Obywatelskich. Na lekcjach omawiamy prawa przysługujące mniejszościom etnicznym i narodowym w Polsce. W podstawie programowej WOS jest również zapisane, że uczeń ma obowiązek znać źródła prawa w Polsce i szczególną moc Konstytucji. Życzę państwu tej mocy Konstytucji dzisiaj i na co dzień! (KLIKNIJ)

13 lipca Płock i Włocławek - dzień 36, przystanek 60 i 61

We wtorek w upale przypadła nasza wizyta na płockim rynku. Królewskie miasto było 60 na trasie TourBusa. Uczestników i gości było sporo, a jeszcze pojawiło się kilka wycieczek kolonijnych. Wraz z przewodnikami dzieci dołączyły się do naszych działań. Dla dzieci organizatorzy przygotowali szereg rozrywek, dla młodzieży - pokaz ratownictwa medycznego, a dla wszystkich - konkursy wiedzowe z nagrodami i "belgjkę". (KLIKNIJ)

Ale wcześniej z mieszkańcami o konstytucji rozmawiali sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda z SSP "Iustitia" (nagrodzona przez Fundację "Court Watch Polska" tytułem Obywatelskiego Sędziego Roku 2019), prof. Mirosław Wyrzykowski (promotor A. Bodnara i były prezes Trybunału Konstytucyjnego), Bartłomiej Przymusiński z SSP "Iustitia". Przy stolikach zasiedli specjaliści z zakresu prawa i liderzy obywatelscy. Tematy do dyskusji znalazły się na wizytówkach na stolikach (np. o ekologii dyskutowano przy "Nie ma Konstytucji na martwej planecie" czy o działaniach artystycznych zgodnych z prawem oraz prawach twórców kultury przy "Kreatywność bez cenzury"). Członkowie Stowarzyszenie "Mężczyźni przeciw Przemocy" udzielali porad na temat równouprawnienia kobiet, możliwości przeciwdziałania wobec przemocy kobiet oraz dyskryminacji ze względu na płeć. (KLIKNIJ)

Gdy dojechaliśmy do Parku Słodowo we Włocławku położonego w zakolu rzeki Zgłowiączka, stan naszego t(f)ajnego licznika wskazywał 5634 km. To był jeden z najbardziej sportowych przystanków. Na szczęście miejsce wyznaczone przez gospodarzy na nasz przystanek znajdowało się w cieniu rozłożystych drzew. Upał przeszkadzał, ale mimo to dzieciaki grały w kometkę, mini basket, młodzież trenowała na ergometrze wioślarskim, panie zajęte były jogą, a najwytrwalsi na zakończenie spotkania wzięli udział w biegu. Wśród atrakcji przygotowano bańki mydlane i konkurs plastyczny oraz konstytucyjny (oczywiście z licznymi nagrodami). Piękny tekst o Konstytucji napisała specjalnie na nasze spotkanie włocławska pisarka Małgorzata Kochanowicz. Muzycznie było także na wysokim poziomie, a rytm wydarzenia nadawały bębny afrykańskie.

Pojawiło się sporo pytań do zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Hanny Machińskiej, która przyjechała wraz z Tour oraz do prokurator Katarzyny Kwiatkowskiej, prezesa stowarzyszenia Lex Super Omnia. (KLIKNIJ)

11 lipca Czarne i Chojnice - dzień 36, przystanek 58 i 59

I znów dopadł nas upał. Tym razem spotkaliśmy się na Placu Wolności w miejscowości Czarne, które swą nazwę wzięło od rzeki Czernicy. W tej części województwa pomorskiego do wojny mieszkało sporo Niemców (miejscowość nazywała się Hamersztyn lub Hammerstein), a teraz mieszka sporo osób o korzeniach kaszubskich, ukraińskich, kociewskich, a nawet śląskich.

Danuta Przywara z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka tak rozpoczęła spotkanie: Chciałam mocno zaakcentować co mówi preambuła, a co jest prawdą; to my, poprzez naszych przedstawicieli, ustanowiliśmy konstytucję jako fundament tego jak ma funkcjonować nasze państwo. Jesteśmy stroną umowy i mamy prawo oczekiwać i żądać od władzy, by respektowała prawa i wolności, które przyznaje nam konstytucja, by przestrzegała konstytucji w zakresie zasad funkcjonowania państwa. Ale pamiętajmy, że w Konstytucji mamy zapisane swoje obowiązki jako obywatele. Jest ich tylko pięć. (KLIKNIJ)

Rozmawiano także o działaniach i funkcji samorządu terytorialnego, o wyborach samorządowych, o sądach samorządowych, o decentralizacja władzy, o wpływie obywateli na funkcjonowanie władz gminy, miasta, wsi. Specjaliści odpowiadali na pytania po głównej części wydarzenia. W drugiej części także mówiono o pandemii, obostrzeniach i organizacji państwowych urzędów i instytucji. Adwokat Danuta Wawrowska, organizatorka, postawiła sobie za cel edukację dot. naszego prawa do godność osobistej jako prawa niezbywalnego. Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora podzieliła się osobistym wspomnieniem o chorobie swojej babci w tym trudnym czasie. Szpitale nie były w pełni przygotowane na pandemię, na przykład uniemożliwiając kontakt chorych z rodzinami czy nie przyjmując osób potrzebujących hospitalizacji w najszybszym możliwym czasie. Tłumaczyła, że po to mamy konstytucję. - Wszystkie władze publiczne, także sądy, naruszają naszą godność. Przyznaję! Na przykład wszystkich świadków sąd wzywa się na jedną godzinę i muszą czekać po kilka godzin. To też jest naruszanie godności. Powinniśmy się domagać się normalnego traktowania. Ja też jestem obywatelką! (KLIKNIJ)

Chojnicki przystanek był kolorowy jak widać na zdjęciach. Feeria barw okolicznych kamieniczek Starego Rynku pięknie przekłada się na cel konstytucji, aby w sposób piękny pokazać naszą różnorodność zapisaną w konstytucji. Można było posłuchać dyskusji specjalistów z zakresu prawa na temat konstytucji, ale także porozmawiać już bezpośrednio m.in. sędziami Joanną Hetnarowicz-Sikorą ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, Piotrem Gonciarkiem, Pawłem Juszczyszynem i Igorem Tuleją.

- To my, obywatele, jesteśmy najważniejsi, bo cały projekt jest obywatelski - tłumaczył Robert Hojda, z Fundacji Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych. A pokazując egzemplarz "Konstytucji" mówił - To nasze prawa i obowiązki; będziemy o nich mówić. Chcemy pokazać wszystkim, jak bardzo nam zależy na tym, żeby zapisy konstytucji były przestrzegane przez wszystkich, których jest to najświętszym obowiązkiem wobec Rzeczypospolitej i wobec nas obywateli. Polska należy do nas, do obywateli, i to my bierzemy sprawy w swoje ręce.

Powodzeniem cieszyła się wystawa prac Marty Frej, występy muzyczne (rewelacyjne wykonanie ", muzyka i atrakcje dla dzieci. (KLIKNIJ)

10 lipca Bytów i Człuchów - dzień 35, przystanek 56 i 57

Kolorowo, bez zadęcia, profesjonalnie, z twistem, mądrze i obywatelsko, a przede wszystkim mniej upalnie było w Bytowie. A to także za sprawą mieszanki narodowościowej jaką na tamtejszych ziemiach stanowią Kaszubi, Ukraińcy, Białorusini. Dlatego ze sceny królowało kilka języków. Przepięknie zabrzmiały słowa "Ze starë ò òbstojenié i przińdnotã naji Òjczëznë, pò doprzińdzenim w 1989 rokù do mòżlëwòtë niepòdleżnégò i demòkraticznégò stanowieniô ò ji kawlu, më, Pòlsczi Nôród...". Preambuła zabrzmiała także w innych językach, bo przecież teren Kaszub jest bardzo pod tym względem zróżnicowany.  Po kaszubsku przeczytał ją Waldemar Jakubek z zespołu "Modracy" z Parchowa, po ukraińsku - Paulina Prychożdenko, a po białorusku - Andrei Bavtrukevichx. Aktor Andrzej Chyra tłumaczył, że wbrew temu co większość Polek i Polaków uważa, konstytucja jest bardzo blisko naszego dnia powszedniego.

- Postawiliśmy sobie za cel w praktyczny sposób pokazać jak przepisy Konstytucji RP przekładają się na zwykłe życie obywateli i obywatelek - wyjaśnia Katarzyna Wirkus, miejscowa liderka i osoba, która działa m.in. na rzecz mieszkańców w trudnej sytuacji bytowej oraz powstrzymania przemocy domowej. - Na Kaszubach koegzystuje wiele kultur, dlatego pokazaliśmy jak mogą żyć miedza w miedzę mniejszości narodowe i etniczne. Przypominamy, że wszyscy tu korzystamy z konstytucyjnych gwarancji do wolności kultywowania swoich tradycji i kultury. Dlatego scenę oddaliśmy artystom reprezentujących Kresowiaków, Kaszubów i Ukraińców.

Pan Antoni usłyszał muzykę na pobliskiej uliczce i przyszedł na nasze spotkanie. - Zwabiła mnie tu muzyka, która brzmiała w domu moich przodków - mówił. - Ja hobbystycznie zajmuję się genealogią, piszę książki i jestem lokalnym patriotą. W przestrzeni publicznej więcej jest mitów i stereotypów niż takiej prawdziwej, rzetelnej wiedzy na temat narodowości kaszubskiej, ale także śląskiej czy białoruskiej. Mam teściową, Kaszubkę, której teść był Polakiem, ale z rodziny o korzeniach białoruskich. Z kolei rodzice mojej teściowej w jakiejś części są Niemcami i Rosjanami. Sytuacja intensywnych ruchów migracyjnych stworzyła takie niewiarygodne powiązania i konotacje, które na tej ziemi traktujemy jak bogactwo, a nie przekleństwo. By nie ulec w tym procesie rozmyciu, każdy kultywował swoje zwyczaje, język czy muzykę. Warto wiedzieć, że mniejszości etniczne czy narodowe mają prawo do tworzenia własnych instytucji jak to zapisano w konstytucji. Dobrze, że o tym przypominacie! (KLIKNIJ)

A czym żył Człuchów przed naszą sobotnią wizytą? W wyniku środowej burzy w Człuchowie i w rejonie doszło do lokalnych podtopień, a wiatr oraz grad zaszkodził uprawom. Na szczęście straty były niewielkie. Tym razem, w odróżnieniu od nawałnicy z 2017, która nawiedziła dużą część Kaszub, procedury przewidziane na taką okoliczność zadziałały prawidłowo. Mieszkańcy otrzymali wcześniej stosowne powiadomienia i byli przygotowani na wyłączenia prądu czy wylanie potoków. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że bezpieczeństwo obywateli zajmuje szczególne miejsce w katalogu praw chronionych przez prawo międzynarodowe i krajowe. Państwo przez stosowne urzędy jest zobowiązane do zapewnienia swoim obywatelkom i obywatelom ochrony życia i zdrowia oraz majątku narodowego przed skutkami klęsk żywiołowych i katastrof. Zapisano to bardzo ogólnie w art. 5 Konstytucji: "Rzeczypospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju."

Zanim zaczęliśmy rozmawiać o naszych prawach, zabrzmiała nasza firmowa piosenka. W roli zespołu tanecznego wystąpiły połączone siły Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, IUSTITIA Stowarzyszenie Sędziów Polskich, Stowarzyszenie Adwokackie “Defensor Iuris”. Muzycznie (już zgodnie z programem) wystąpili uczestnicy zajęć lokalnego domu kultury. Młodzież, która przystanek organizowała wraz z sędziami, przygotowała symulację rozprawy o wykroczenie. Oskarżycielem był Igor Tuleya, więc warto obejrzeć naszą relację.

Prawnicy odpowiadali na pytania czy można zakazać wstępu do lasu? czy Konstytucja chroni wolność przemieszczania się? ile obowiązków konstytucyjnych ma obywatel? co ma wspólnego konstytucja z efektem cieplarnianym?

Pani Edyta, która pojawiła się na miejscu dowiadując się od sąsiadki o spotkaniu na rynku, mówiła, że z chęcią porozmawia o możliwości zaskarżenia decyzji w sprawie planów związanych z budową sieci nadajników 5G. - W naszym powiecie, są takie plany. Boję się, że będzie to oddziaływać negatywnie na nasze zdrowie i na środowisko. Jest strach przed rozbudową stacji, może nieuzasadniony... nie wiem jak podejść do tematu. Najgorsze, że konsultacji było mało. W sąsiednim województwie w jednej wsi, z kilku nadajników na maszcie zrobiło się kilkanaście. Chciałabym się zapytać, czy jako mieszkańcy mamy prawo do konsultacji i sprzeciwu. (KLIKNIJ)

9 lipca Lębork i Słupsk - dzień 34, przystanek 54 i 55

W Lęborku spotkaliśmy się na Plac Pokoju, aby porozmawiać o konstytucji w naszym życiu. Znaczące jest to miasto dla przyjaciela Tour Zbigniewa Hołdysa, który wiele lat temu, jako 17-latek pracował przez kilka miesięcy w delegacji w drożdżowni w Maszewie! Lęborczankom i lęborczanom przekazaliśmy pozdrowienia od muzyka.

Z mieszkańcami Lęborka rozmawiali m.in. Igor Tuleya, Paweł Juszczyszyn i Piotr Gąciarek. Rozdano około 150 egzemplarzy Konstytucji. Powodzeniem cieszyły się przypinki, naklejki oraz ulotki i broszury dot. praw obywatelskich. Podczas naszego eventu zabrzmiała muzyka w wykonaniu młodych artystów. Nam szczególnie przypadła melodia piosenki Krzysztofa Krawczyka. Ciekawe ile osób, tak jak my podśpiewywało sobie pod nosem "Parostatkiem piękny rejs, statkiem na parę w piękny rejs. Przy wtórze klątw bosmana głośnych krzyków już od rana tak śpiewnie dusza łka. Kąpielowy kostium włóż i na pokładzie ciało złóż, bo tutaj szum maszyny, bo tutaj głosem dziewczyny tak cudnie śruba gra"? (KLIKNIJ)

Żadne dziewczęta w kostiumach nas nie zatrzymały, bo my - NA SŁUPSK. Nie parostatkiem, a busem. A na trasie między oboma miastami podsumowanie Igora Tuleyi i Roberta Hojdy.

Tour de Konstytucja w Słupsku miało być deszczowe, ale było mocno muzyczne; głównie ze sprawą miejsca i gości (ze względu na pogodę schroniliśmy się w murach Słupskiej Filharmonii, a potem były muzyczne niespodzianki). Andrzej Chyra odczytał preambułę, a sędziowie Paweł Juszczyszyn, Igor Tuleją, Piotr Gonciarek, Joanna Hetnarowicz Sikora tłumaczyli zebranym znaczenie każdego z akapitów. Gościem był Andrzej Chyra, który poruszył sprawy kultury i prawodawstwa z tego obszaru.

Agnieszka Siepietowska w towarzystwie bębnów Kuby Nowotnego wprowadziła nas w muzyczne rejony. Ale ekstra energetyczny był występ mecenas Kingi Dagmary Siadlak i sędziego Rafała Rudnickiego, którzy zaśpiewali naszą firmową piosenkę. Był tort w barwach Tour i cukrowa wata. (KLIKNIJ)

8 lipca Kępice i Ustka - dzień 33, przystanek 52 i 53

W województwie pomorskim, w powiecie słupskim kolejnym miastem były Kępice. W okolicy choć znajdowało się kilka jezior (Przyjezierze, Kryształek, Nakło, Obłęskie, Łętowo, Jezioro Korzybie), a przez miasto przepływa rzeka Wieprza, nie było czasu podziwiać ich uroku. Ale wszystko wynagrodziły nam swymi występami panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Kępicach.

Głos zabrała m.in. Danuta Przywara, socjolożka społeczna, która w 1989 roku współtworzyła, a od 2008 do 2021 roku prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, a obecnie reprezentuje Radę HFPC i jest członkiem Rady Programowej KORD. - Od 1989 roku a jako Komitet Helsiński jeszcze wcześniej, fundacja zajmuje się pomocą ty spośród państwa, którzy uważają, że ich prawa bądź wolności zostały naruszone. Pomagamy upomnieć się o państwa prawa i wolności. Akcja Tour de Konstytucja, obejmująca na cały kraj, to jest dobra okazja do tego byśmy przekazywać nasze doświadczenie i wiedzę na temat zawartości Konstytucji. Jest ona ważna dla każdego, ale to każdego mieszkańca Polski, niezależnie od tego czy jest jej obywatelem czy nie. Pamiętam czasy, kiedy zawartość Konstytucji była mniej warta od wartości papieru, na której ją wydrukowano. Pamiętam też naszą nieprawdopodobną radość z tego, że od początku lat 90 mogliśmy po swojemu budować nasz dom i urządzać taką Polskę, jaką chcieliśmy. Oczywiście, że nie ustrzegliśmy się błędów... Konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej ma 232 lata, a nasza weszła w życie w 1989 roku. Chciałabym, żeby nasza nabrała takiego ciężaru gatunkowego jak ta amerykańska i była tak szanowana. Mam marzenie, by nasza Konstytucja pozwalała nam się pięknie rozwijać.(KLIKNIJ)

Podczas naszych przystanków otrzymujemy przedmioty, które przeznaczamy na licytację. Pamiętacie o niej ? W tej chwili mamy np. unikatową płytę winylową zespołu "Republika", która ukazała się w Wielkiej Brytanii w 1984 roku, w niewielkim, limitowanym nakładzie, od Juliusza Machulskiego książkę z autografem, faksymile rękopisu hymnu narodowego czy bannery z kampanii prezydenckiej Trump vs Clinton, reprint Konstytucji 3 Maja z autografami znanych prawników, grafikę z cyklu "Ślepym Okiem Temidy" sędziego Arkadiusza Krupy, władającego świetnie nie tylko piórem, ale i kreską.

Ustka - było trochę na poważnie, ale też na wesoło. Zastanawialiśmy się ze specjalistami czy "wolnoć Tomku w swoim domku" to zasada konstytucyjna? gdzie kończą się wolności obywatelskie? czym jest prawo do spokojnego i niezakłóconego zamieszkania? Odbyła się minisymulacja rozprawy w oparciu o motywy znanej bajki Aleksandra Fredry. Ale na początku preambułę odczytał sędzia Paweł Juszczyszyn.

Danuta Przywara, z rady Fundacji KORD, członkini Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, a do 15 czerwca 2021 r. prezeska jej zarządu tłumaczyła swoje i fundacji zaangażowanie w Tour. - Wyszliśmy z założenia, że trzeba zrobić coś, żeby Polacy zaprzyjaźnili się z konstytucją, które tak naprawdę jest podstawą, fundamentem tego, co się dzieje i jak się dzieje w naszym kraju. Od nas wszystkich będzie zależało, czy będzie poważnie traktowana przez władze.

Joanna Hetnarowicz-Sikora ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA mówiła o naszych obowiązkach, które także zapisane są w Konstytucji. W rozmowach indywidualnych z prawnikami poruszano problemy z egzekwowaniem prawa dziecka specjalnej troski do leczenia, prawa kobiet do zajmowania urzędów i wykonywania wszystkich funkcji publicznych na równi z mężczyznami, uzyskania statusu uchodźcy, kontroli firmy działającej niezgodnie z zasadami ekologii oraz traktowaniu po macoszemu przez rząd farm wiatrowych, szanowania praw konsumenckich czy środków transportu ekologicznych.

Zaprezentowano wystawę plenerową prac Marty Frey. (KLIKNIJ)

7 lipca Łobez i Koszalin - dzień 32, przystanek 50 i 51

Dlaczego Łobez, miasto położone nad rzeką Regą na Wysoczyźnie Łobeskiej, siedzibie gminy miejsko-wiejskiej? O to zapytajcie się prof. Bodnara, który nie tylko patronuje naszemu wydarzeniu, ale także podróżuje z nami busem. Był także i tu.

Było pochmurnie, a nawet czasem kropiło, ale atmosfera wynagrodziła nam brak słońca. Do dyspozycji mieszkańców byli m.in. (już nieco ochrypły) sędzia Paweł Juszczyszyn i sędzia z Łobza - Arkadiusz Krupa. Ten ostatni powiedział: Konstytucja to jest fundament, uzupełniony ustawami. Interpretacja regulacji wg osądzanego najlepiej zobrazowana jest w filmie "Sami swoi". Gdy Pawlak jedzie do sądu, matka daje mu granaty mówiąc "Sąd - sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Stojąc przed obliczem sądu możecie być państwo niezadowoleni z rozstrzygnięcia. Ale najważniejsze jest to, aby zostało uszanowano państwa poczucie godności. Powinniście być pewni, że człowiek w todze z łańcuchem wydając wyroki, robi to zachowując najwyższe standardy. Nie tak dawno pewien obrońca klienta tłumacząc mi możliwą nieobecność oskarżonego, powiedział "Wysoki Sądzie, nie wiem czy mój klient stawi się na kolejny termin, ponieważ od od ośmiu tygodni sąd nie rozpatrzył zażalenia na uchylenie aresztu." Wtedy pomyślałem sobie "Hasła - hasłami, konstytucji trzeba bronić, ale rzetelność w naszej codziennej pracy jest najważniejsza." Ja się nie boję spojrzeć państwo w oczy. I tak jak sędzia Juszczyn i profesor Bodnar zapraszam do rozmowy.

Na pytania od jednej pań, która pojawiła się na naszym przystanku: Czy zdarzają się panom, że jakiś obywatel powoływał się na swoje konstytucyjne prawa? Jaka jest znajomość prawa wśród Polek i Polaków? O tym i o innych zagadnieniach prawnych dyskutowano już po spotkaniu, odśpiewaniu naszej firmowej piosenki i podpisaniu zwoju konstytucji.(KLIKNIJ)

Koszalin sprawił nam niemiłą niespodziankę, bo mocno padało. Ale wcześniej TourdeBuspl odwiedził budowane przez wolontariuszy miasteczko Pol'and'Rock Festival (start 27 lipca br.). Oprócz koncertów będzie się tutaj także dyskutowało o Konstytucji. Z załogą festiwalu rozmawiał nasz świeżo upieczony reporter - Adam Bodnar. (KLIKNIJ)

Bardzo cieszyliśmy się na koszaliński przystanek, bo planowano go w ogrodzie różanym. Deszcz pokrzyżował szyki i lokalni organizatorzy przenieśli je do pobliskiej Filharmonii.

Robert Hojda, z Fundacji Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych przedstawiając powody zainicjowania Tour powiedział: - Drodzy przyjaciele demokracji, przed nami dużo pracy i też po to tu jesteśmy. Tour de Konstytucja jeździ i zaprasza wszystkich "ludzi dobrych woli, których jest więcej". Jest bardzo ważne dla nas, dla naszej przyszłości i przyszłości naszej dzieci, żebyśmy rozmawiali odnośnie naszych praw i obowiązków. Będziemy nieść dobrą nowinę o konstytucji.

Najważniejszym punktem spotkania była rozmowa Adama Bodnara oraz sędziego Pawła Juszczyszyna, moderowana przez koszalińskiego dziennikarza Andrzeja Rudnika. Nie tylko od niego, ale także od publiczności padły pytania o praw obywatelskich, wolnych mediów, "przestępstw" sędziów i medialnej nagonki na nich, o tym co można zrobić, żeby przywrócić szacunek do prawa. Pytano o paralizatory, które było przyczyną wielu tortur na nawet śmierci. Rzecznik Praw Pbywatelskich Adam Bodnar przypomniał śmierć Igora Stachowiak, który w czasie zatrzymania został rażony paralizatorem. Warto przypomnieć, że RPO był autorem kasacji wniesionej do Sądu Najwyższego w sprawie wyroku na policjantów oraz do Komendanta Głównego Policji w sprawie wykorzystywania przez policjantów prywatnych paralizatorów. Jak tłumaczył paralizatory są na tyle niebezpieczne, że powinny być stosowane wyjątkowo i pod kontrolą. Wypowiadał się też o mediach publicznych, które służą wbrew konstytucji, tylko rządzącym.

Na zakończenie spotkania Robert Hojda połączył się telefonicznie ze Zbigniewem Hołdysem gitarzystą grupy muzycznej Perfect, który opowiedział o prawach artystów w świetle konstytucji. W kuluarach po spotkaniu długo toczyły się rozmowy. Prezentowana była wystawa satyrycznych grafik "Ślepym Okiem Temidy" autorstwa sędziego Arkadiusza Krupy, porozmawiać ze specjalistami od praw pacjenta i kobiet. Była też możliwość przymierzenia tóg i zrobienia ciekawych zdjęć. (KLIKNIJ)

6 lipca Świnoujście i Kołobrzeg - dzień 31, przystanek 48 i 49

3745 kilometr naszej trasy i musieliśmy płynąć, żeby dostać się do Świnoujścia. Na szczęście nie wpław, a promem. Było gorąco, ale do tego już się przyzwyczailiśmy.

Rzecznik Bodnar podkreślił swoją wdzięczność. - Zawsze te okolice bardzo dobrze mi się kojarzyły. Jestem bardzo wdzięczny pani Elżbiecie Mitas i jej współpracownikom, koleżankom i kolegom, którzy za każdym razem kiedy działa się krzywda urzędowi Rzecznika Praw Obywatelski, to była pod sądem z tabliczką "Murem za Bodnarem". To jest naprawdę wzruszające, że komuś się chce w odległym o 600 km od Warszawy Świnoujściu stać i w ten sposób okazywać mi solidarność. Wiem też, że nieraz pod sądem staliście w obronie sędziów: Juszczyszyna, Tuleyi, Morawiec czy Żurka i można by tak jeszcze wymieniać wiele nazwisk osób, które zostały poszkodowany ze względu na łamanie konstytucji. Dziękuję za wasz trud - ten współczesny wymiar solidarności. (KLIKNIJ)

Sędzia Paweł Juszczyszyn zwrócił się do zgromadzonych: Tak, jesteśmy takimi samymi obywatelami jak każdy z was. Naszym prawem, nawet obowiązkiem, jest obrona praworządności i uczciwej demokratycznej, dobrze poukładanej Polski. Niezależni sędziowie i tylko oni dadzą wam gwarancję waszych praw i wolności. Jeśli ich nie będzie, prawa zapisane w konstytucji, umrą. Będą martwym prawem zamkniętym w twardych okładach. Musimy wymagać od rządzących, także sędziów, stosowania konstytucji. Świadomi obywatele przestrzegania Konstytucji powinni wymagać od obecnej, ale również od przyszłej władzy. Każdy ma swoją cegiełkę do dołożenia. Nie bójcie się! Pamiętajcie, że z bezprawia nie rodzi się prawo. Zapraszam każdego, nawet osoby, które się ze mną nie zgadzają, do rozmowy.

Sędzia Igor Tuleya dodał: Jeżeli ktoś tę Konstytucję łamie, to znaczy, że was nie szanuje. 

Bardzo symptomatyczną grę edukacyjną przeprowadzili organizatorzy, która pokazywała dosadnie jakie są nasze prawa i nasze ograniczenia w korzystaniu z nich. Przydzielono role (matka samotnie wychowująca dziecko, nauczycielka, polityk, emeryt, osoba LGBT +) miały zrobić krok do przodu jeśli ich prawa nie były ograniczane. Potem uczestnicy dzielili się spostrzeżeniami, które nie zawsze były optymistyczne. (KLIKNIJ)

"Wszystkie barwy lipca znajdziesz w Kołobrzegu. Tu morze błękitne, błękitne jak len. Tu słońce złociste, jak dukat na niebie. Tu róże czerwone, gdy płonie w nich dzień" - trudno nie zgodzić się ze słowami piosenki i choć kwiatów nie było, to i tak miło wspominamy ten przystanek.

Rozbiliśmy się na największym w centrum miasta placu - Skwerze Pionierów Kołobrzegu, na którym obywają się festyny, koncert, spektakle teatrów ulicznych i targi kolekcjonerów. Podczas przystanku kolekcjonerzy - tym razem autografów - mieli nie lada gratkę, bo pojawili się znani prawnicy. Obecny był prof. Adam Bodnar i sędzia Paweł Juszczyszyn. Ten ostatni powiedział, zapraszając do rozmówi po części oficjalnej: - Uczestnicząc od miesiąca w Tour mam doświadczenie z paru miejsc, że w rozmowach kuluarowych występuje fajna wymiana myśli. - I dodał tłumacząc swoją sytuację zawieszenia w prawach sędziego - Igor Tuleya, którego serdecznie pozdrowię, mówi: "Nie róbmy z tego spotkania martyrologii!" Dlatego z uśmiechem na ustach chcę spotkać się z państwem. Wiem, że wiele osób jest zaniepokojonych tym co się dzieje w Polsce. Podzielę się z swoją dewizą życiową. Nie należy przyjmować się sprawami, na które nie mamy wpływu. A jak mamy na coś wpływ, to nie ma sensu się przejmować, tylko ten wpływ trzeba wywierać. I trzeba robić swoje!

Małgorzata Adamajtis ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex super Omnia" powiedziała: Mam nadzieję, że nie mieliście państwo kontaktu z prokuraturą, a jeżeli tak - to w tym pozytywnym znaczeniu. Jako prokuratorzy jest solą w oku władzy, ale zapewniam państwa, że również nam, prokuratorom, leży na serca przestrzeganie Konstytucji i co za tym idzie - państwa praw i wolności. Chcemy, byście byli świadomi tego, gdy przychodzicie do prokuratury. Proponowałabym, żebyście do każdego urzędu szli do konstytucją, by nikt nie powiedział, że nie macie państwa do czegoś prawa. Jeżeli nie będziemy dbali o przestrzeganie konstytucji, to dzisiaj okaże się, że jakiś artykuł nie obowiązuje, a jutro dowiedziecie się, że nie obowiązuje kolejny. Zapraszamy do rozmowy z prokuratorami.... jesteśmy tutaj prywatnie... (KLIKNIJ)

5 lipca Choszczno i Szczecin - dzień 30, przystanek 46 i 47

Na każdym spotkaniu z cyklu "Tour de Konstytucja" pojawia się specjalny zwój z ustawą zasadniczą, pod którym podpisy mogli składać wszyscy obecni na spotkaniu. Tak było i w Choszcznie, do którego od startu dzieliło nas 3561 kilometrów. Między rozmowami o prawie, odbywały się występy młodzieży - repertuar był zróżnicowany; było coś dla wielbicieli przebojów zagranicznych, przez piosenkę autorską, po rap.

- Chciałam dziecku pokazać konstytucję wydrukowaną na takim wielkim zwoju - mówiła pani Jola, która z synem przyjechała z Wałcza. - Podpiszemy się pod nią, aby pokazać, że jest dla Was ważna. Dlaczego przyjechałam do Choszczna? Do lekarza. Aby dostać się do specjalisty neurologa w Wałczu muszę czekać do końca sierpnia, a mój sąsiad ma termin na październik. Przyjeżdżam tu, choć uważam, że nie powinno tak być. Narodowy Fundusz Zdrowia powinien dbać, żeby mniej więcej w tych samych terminach do lekarza mogli się dostać ci, co mieszkają w Wałczu, Zakopanem czy Mirosławcu. Przecież to jest zapisane w konstytucji. Jak to egzekwować i od kogo? Właśnie dziś jest dobra okazja, żeby zapytać prawników, skoro tyle ich tutaj. Ale też chcemy pobawić się z innymi, bo przecież Tour zapowiadano jako spotkanie dla rodzin. Jest muzyka, rysunki satyryczne, fajny klimat i konkurs wiedzy z nagrodami. No i jest kurtyna wodna od miejskich wodociągów. (KLIKNIJ)

Adam Bodnar, RPO patronujący naszemu wydarzeniu powiedział do zebranych na placu Solidarności w Szczecinie: - Konstytucji powinniśmy uczyć się wszyscy. Prawa i wolności mogą być dla nas mieczem i tarczą za pomocą, której bronimy się przed zakusami władzy. Ostatnie wczasy uświadomiły nam, po co nam konstytucja. W Szczecinie nieraz protestowaliście w obronie niezależnych i wolnych sądów. Nieraz opowiadaliście się za wartościami, które są w konstytucji. Bardzo się cieszę, że mogę tu być i pokłonić się tym, którzy o Konstytucję walczą. Jedną osobę chciałbym uhonorować szczególnie. Pani Jagoda Dmachowska nieraz przyjeżdżała do Warszawy, żeby organizować samodzielnie demonstrację solidarnościową przed biurem RPO. Pojawiła się też w trudnym dla mnie dniu, 15 kwietnia, gdy Trybunał Konstytucyjny kierowany przez Julię Przyłębską orzekł, że przepis pozwalający Rzecznikowi Praw Obywatelskich pełnić funkcję po upływie kadencji jest niezgodny z konstytucją.

Jagoda Dmachowska, która pojawiła się na scenie wywołana przez Bodnara, powiedziała, że walka o Rzecznika Praw Obywatelskich była dla niej prawdziwą lekcją znaczenia konstytucji.

- Każdy rozsądny człowiek czytając ją zrozumie, że to nie jest przeciwko jemu, ale że to jest dla nas, dla niego, dla jego rodziny - mówił Robert Hojda, pomysłodawca i organizator Tour i Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych. - Często druga strona mówi o nas, ludziach demokracji, że jesteśmy ich wrogami. Partie polityczne podzieliły nas, ta z jednej, i ta z drugiej strony sceny. Obydwie strony są temu winne, bo poróżniły nas - jedna przez zaniechanie działań, a druga przez celowe działanie. My jako Polacy musimy to przerwać. Powiedzmy głośno, że na to się nie zgadzamy. Chcemy, żeby Polska jaśniała naszymi uśmiechami. I zacznijmy rozmawiać z drugą stroną.

Podczas przystanku otrzymaliśmy reprint Konstytucji 3 Maja. Dar na licytację przekazał Regionalny Kongres Kobiet w Szczecinie jako dodatkowe wsparcie naszego ogólnopolskiego projektu obywatelskiego. Jest to jeden z trzech wydrukowanych egzemplarzy. Podpisany przez RPO VII kadencji Adama Bodnara, sędziów Igora Tuleję, Pawła Juszczyszyna i Piotra Gąciarka znajduje się na Allegro.pl przez kilka dni. Robert Hojda przypomniał, że projekt Tour jest społeczny, obywatelski i bez wsparcia finansowego polityków. Podziękował wszystkim ofiarodawcom i wpłacającym na konto lub zrzutkę.

Była możliwość rozmowy z wieloma przedstawicielami zawodów prawniczych. Pojawili się sędziowie ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, prokuratorzy ze stowarzyszenia Lex Super Omnia, adwokaci z Okręgowej Izby Adwokackiej w Szczecinie, radcy prawni z Okręgowej Izby Radców Prawnych w Szczecinie adwokaci ze Stowarzyszenie Adwokackie "Defensor Iuris". Wsparcie artystyczne dał Adam Zieliński, prawnik i ekspert w dziedzinie prawa własności intelektualnej czyli ŁONA  – polski raper i producent muzyczny i społecznik. (KLIKNIJ)

4 lipca Myślibórz i Stargard Szczeciński - dzień 29, przystanek 44 i 45

Takiego słodkiego przystanku jeszcze nie mieliśmy. Był ogromny tort (duży, choć uczestników też było sporo). Myślibórz był pierwszą miejscowością na Pomorzu Zachodnim. Z mieszkańcami spotkali się prawnicy; sędziowie, prokuratorzy, adwokaci. Z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości można było porozmawiać o naszych prawach. Sędzia Paweł Juszczyszyn zachęcając do lektury przynajmniej dwóch pierwszych rozdziałów Konstytucji zaczynając od artykułu 1 "Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli." - Ktoś z państwa nie pragnie wolności? Któż z państwa nie żąda od władz równego traktowania? Kto nie ma przyrodzonej i niezbywalnej godności? W konstytucji znajdziemy opis naszych praw na przykład do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, do ochrony środowiska czy do ochrony zdrowia. Warto je znać. Wszystkie powinny nam zapewniać władze publiczne. I warto o tym wiedzieć i pamiętać, że zawsze kiedy prawa są łamane, możecie państwo odwołać się do sądu

Spotkanie okazja do zdobycia nagród i egzemplarza Konstytucji RP (m.in. z podpisami sędziów Igora Tuleyi i Pawła Juszczyszyna), do wspólnych zabaw dzieci i dorosłych czy obejrzenia plenerowej wystawy satyrycznej. (KLIKNIJ)

Stargard był 45 miejscowością na naszej edukacyjnej trasie. Tutaj tak jak w poprzedniej miejscowości spotkaliśmy się na rynku. Wielu mieszkańców mogło porozmawiać z prawnikami, a obecni byli m.in. Małgorzata Adamajtys, Magdalena Wiśniewska, Robert Rybiński - ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex super omnia", sędzia Anna Górnik z Sądu Okręgowego w Szczecinie, sędzia Marta Knotz z Sądu Rejonowego w Koszalinie, sędzia Blanka Kasprowicz z Sądu Rejonowego w Stargardzie, adwokaci Jędrych Łopatko i Marian Ludkiewicz, konstytucjonalista prof. Zdzisław Kędzia profesor nauk prawnych, specjalista w zakresie prawa konstytucyjnego i praw człowieka, nauczyciel akademicki oraz sędzia Paweł Juszczyszyn. Głos zabrali m.in. sędziowie Igor Tuleya i Piotr Gąciarek.

- Chciałem bardzo podziękować za zaproszenie, że jesteście i że włączacie się w Tour de Konstytucja - rozpoczął Igor Tuleya. - Pamiętajcie jednak, że Tour to nie jest tylko Stargard. To jest przeszło 90 miejscowości w całej Polsce. Gdyby zebrać uczestników tych spotkań, to byłaby olbrzymie armia. To wy jesteście najważniejsi. Najważniejsi nawet od konstytucji. Chodzi nam wszystkim o to, żebyście o Konstytucji pamiętali i mieli ją w serce, My prawnicy, stanowimy dodatek, mały dodatek do całej imprezy.

Sędzia Piotr Gonciarek odpowiedział - Teraz wymienianie słowa na "k" jest niemal przestępstwem. Politycy nie lubią tego słowa. A dlaczego? Bo konstytucja jest ważna. Bez niej bylibyśmy tylko poddanymi. Mamy nasze prawa, które nie są zależne od polityków; tych, następnych i jeszcze następnych... Mamy poglądy różne, ale łączy nas konstytucja. Możemy być różni, wierzący czy niewierzący, ale łączy nas konstytucja.

Zaśpiewał młody stargardzki raper Maati, który jest także prawnikiem i społecznikiem. Po nim wystąpiła 14-letnia Małgorzata Nowak z Poczernina, którą Zbigniew Hołdys zaprosił na występ finału Tour w Warszawie. Wspólne, pamiątkowe zdjęcie zakończyło spotkanie. (KLIKNIJ)

3 lipca Pobiedziska i Gorzów Wielkopolski - dzień 28, przystanek 42 i 43

„Wolność kocham i rozumiem, Wolności oddać nie umiem…” - słowa wyjątkowego utworu „Chłopców z Placu Broni” były hasłem przewodnim kolejnego przystanku, które stało się świętem Konstytucji. Tym razem przyjechaliśmy do Pobiedzisk, miasta z kilkoma jeziorami w granicach. Tu czekała na nas stara, pięknie odnowiona "Warszawa" i organizatorzy, także z Gniezna. Cieszy nas to, że oba miasta tak pięknie współpracowały ze sobą podczas organizacji Tour. Tym bardziej, że tematy były ważne i blisko obywateli. Co wspólnego ma smog z konstytucją? Co wspólnego ma Doda z konstytucją?

- To spotkanie jest spotkaniem a politycznym - zaznaczył na początku Robert Hojda z KORD, pomysłodawca akcji edukacyjnej Tour. - Co to oznacza? Podczas tego spotkania politycy nie będą zabierali głosu. Chociażby dlatego, że przez nieodpowiedzialnych polityków podziały w Polsce są tak głębokie, że coraz trudniej jest się porozumieć. Nawet w rodzinach. Będziemy od was, polityków, wymagać przestrzegania praw, które są zapisane w konstytucji, bo to są nasze prawa obywatelskie i macie ich przestrzegać. Te spotkania są o nas, dla nas i przez nas przygotowane. Stawiamy na edukacje. I ja przed wami chcę się przyznać, że konstytucja jest ze mną od pewnego czasu i też jej się uczę przez takie spotkania.

Organizatorzy przygotowali pytania dla obecnych gości - specjalistów z obszaru wymiaru sprawiedliwości. A byli nimi m.in. prokurator Anna Sienkiewicz-Mrozowska Anna i Dominik Mrozowski ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia", adwokat Jędrzej Kwiczor z Gniezna, sędziowie Anna Begier z Sądu Rejonowego we Wrześni, Igor Tuleya z Warszawy i sędzia Paweł Juszczyszyn z Olsztyna ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA. Pojawiło się pytanie od dziecka "Czy prezydent może wprowadzić 4 miesiące wakacji?". Autorka pytania wyjaśniała, że będzie głosowała na takiego prezydenta, który wprowadzi tak długie wakacje? W odpowiedzi usłyszała, że tym różni się królestwo od państwa demokratycznego, że takie pomysły ekstra można wprowadzać w życie. Wyjaśniano, że Polska jest państwem demokratycznym, w którym zapisana jest w ścieżka legislacyjna. Projekt prezydencki, rządowy, senacki, poselski bądź obywatelski w sejmie jest przedstawiony w trzech czytaniach. Po uchwaleniu ustawy, jest ona przekazywana do Senatu. Następnie ustawa jest przedmiotem obrad Senatu. Po jej uchwaleniu, to znaczy rozpatrzeniu jej przez sejm i senat, marszałek sejmu przekazuje ją do podpisu prezydentowi RP. Prezydent podpisuje ustawę, jeżeli nie budzi ona jego zastrzeżeń. Publikacja w Dzienniku Ustaw kończy tryb postępowania z ustawą. Ścieżka wiodąca przez sejm, senat czy procedura obowiązująca prezydenta określona została w konstytucji. Wspomniano o możliwości przeprowadzenia referendum (Art. 125 "W sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe.").

O pomocy prawnej osobom, których nie stać na pokrycie kosztów obsługi prawnej, a którymi ostatnio zainteresowały się organy władzy, mówił adwokat Jędrzej Kwiczor z Gniezna. - Dzięki takim spotkaniu jak to, musimy starać się odwrócić, to co stało się w Polsce. Obywatele mają prawo do niezależnych i niezawisłych sądów. Mają prawo, że orzeczenia będą wydawane na podstawie uchwalonego prawa. Zapisane w konstytucji wolności obywatelskie muszą być szanowane. Jako adwokaci mierzymy się z różnymi problemami dotyczącymi naruszenia wolności i praw obywatelskich. Bardzo często to organy ścigania naruszają prawo. Coraz więcej jest problemów dotyczących osób biorących udział w zgromadzeniach czy protestach. Jest to realny problem. Ale warto uświadomić sobie, że jeśli teraz ogranicza się protest w obronie wolności obywatelskich, to za chwilę może nas czekać kara za protest w sprawie budowy fabryki obok naszego domu. Jeżeli w kraju nie będą włączone wszystkie bezpieczniki - na przykład te zapisane w konstytucji - to kiedyś kogoś prąd kopnie. Bezpieczniki zapisane w Konstytucji są niezbędnym elementem każdego demokratycznego państwa.

Specjalnym gościem via telefon była Pani Wanda Traczyk - Stawska, Powstaniec Warszawy ps. "Pączek", żołnierz Armii Krajowej, sojuszniczka Tour de Konstytucja PL. Mówiła, że nikt nie może odebrać nam godności, że powinnością człowieka jest bronić godności ludzkiej i być wiernym ojczyźnie, że prawo zapisane w konstytucji jest czymś, o co trzeba walczyć i nie poddawać się zbyt łatwo. Od zgromadzonych otrzymała oklaski za swą wypowiedź.

Przyszło wiele osób edukować się na rynek w przepięknym i przyjaznym mieście położonym na historycznym Szlaku Piastowskim w połowie drogi pomiędzy Gnieznem a Poznaniem. Organizatorzy z Pobiedzisk wspólnie z organizatorami z Gniezna działali wspólnie i to było widać. Atrakcji było sporo, także dla dzieci - mogły rysować kredą, zjeść watę cukrową i łapać bańki mydlane. Powodzeniem cieszyła się tablica, na której można było napisać swoją odpowiedź na pytanie w jakiej Polsce chcę żyć? Cukierki krówki zrobiły furorę. (KLIKNIJ)

Ostatnim miastem w Wielkopolsce, które odwiedziliśmy był Gorzów. Proces czarownic był najważniejszym punktem tego przystanku. Każdy kto go zobaczył mógł się przekonać, jak wygląda osądzanie człowieka, jeśli nie są stosowane zasady domniemania niewinności, przedstawiania faktów, a nie opinii, lekceważenia nacisków z "góry", udziału w procesie kompetentnych obrońców, oskarżycieli i sędziów.

Było i przeciąganie liny. Pan Wojtek, który wziął czynnie udział w zawodach mówił, że to była świetnie dobrana aktywność do rodzaju wydarzenia. - Przeciąganie liny jest podobne do wyborów, bo siłowanie kończy się zwycięstwem jednej grupy - mówił. - Różnica jest taka, że wygrani w zawodach z liną to zwycięzca upada, a nie przegrany. W Gorzowie Wielkopolskim podobnie jak w innych miejscach wszyscy politycy w Polsce - od lewa do prawa - pojawiają się na dzień przed wyborami. A po wyborach nie pamiętają co mówili. To też takie przeciąganie - kto więcej obieca. Politycy ciągle mają nadzieję, że ciemny lud kupi wszystko, więc licytują, kto da więcej. Nie dajmy się na to nabrać. Myślmy krytycznie i rozliczajmy ich. Pamiętajmy, że i w konstytucji zapisane są nasze prawa w tym względzie. Możemy domagać się rozliczenia obietnic bez pokrycia a także działania niezgodnego z ustawą zasadniczą. Art. 198 mówi, że na przykład przed Trybunałem Stanu odpowiedzialność ponoszą: Prezydent Rzeczypospolitej, Premier, Prezes NIK i NBP, oraz ministrowie. (KLIKNIJ)

W Polityce i w Gazecie Wyborczej ukazały się artykuły o tym przystanku.

2 lipca Poznań - dzień 27, przystanek 41

Piknik na Placu Wolności był wspaniałą okazją do porozmawiania o naszych wolnościach zapisanych w ustawie zasadniczej. A ekspertów we wszystkich trzech panelach mieliśmy wspaniałych, bowiem obecni byli i na pytania zgromadzonych odpowiadali sędziowie Paweł Juszczyszyn, Igor Tuleya i Michał Laskowski, Dominik Mrozowski z Lex Super Omnia, oraz adwokat Michał Wawrykiewicz z inicjatywy "Wolne Sądy".

Na pytanie dlaczego ważna jest konstytucja i przestrzeganie prawa odpowiadał poznaniak, Michał Laskowski, sędzia Sądu Najwyższego, od 2020 prezes Sądu Najwyższego kierujący Izbą Karną tłumaczył: Trzeba rozgraniczyć ustanowione prawo i stosowaną praktykę. Zajmiemy się dziś prawem, które zapisane jest w konstytucji. Z punktu widzenia obywatela ważne jest, żebyśmy wszyscy funkcjonowali według tych samych reguł i żebyśmy mieli rodzaj ochrony przed nadużyciami. Chodzi też o to, aby każdy rodzaj władzy miał ściśle wyznaczone granice. I właśnie prawo tymi granicami zajmuje się. Jeśli wyobrazimy sobie hierarchię prawa, to Konstytucja jest na samym szczycie prawa. W niej mamy określone granice na co możemy jako obywatele liczyć od państwa a jakie mamy zobowiązanie wobec państwa. Ustawa zasadnicza ma także chronić mniejszości przed większością, która wygrała wybory. Konstytucja daje wytyczne, jak interpretować przepisy prawa, stoi na straży ustroju i gwarantuje trójpodział władzy i to że wszystkie władze powinny się nawzajem kontrolować. Niesłychanie ważny jest w tym Trybunał Konstytucyjny. Wierzę w prawo i rolę Trybunału Konstytucyjnego. Zachęcam do tego, żebyśmy debatowali, bo tego obecnie w Polsce brakuje.

Michał Wawrykiewicz odpowiadał na pytania czy prezydent Andrzej Duda stoi na straży Konstytucji, kto narusza trójpodział władzy zapisany m.in. art. 173 Konstytucji, jaka jest odpowiedzialność konstytucyjna prezydenta, czy brak zaprzysiężenia sędziów wybranych 8 października było złamaniem konstytucji. - Spotykamy się dziś po dwóch tysiącach dniach niszczenia prawa. Jako "Wolne Sądy" stworzyliśmy kalendarz, tego co działo się przez ponad 5 lat bezprawia. Zamieściliśmy tam informacje o 457 aktach łamania prawa w tym konstytucji. Pytał ktoś czy traktaty europejskie są zgodne z konstytucją. Polska musi przestrzegać prawa ustanowionego w Unii Europejskiej. Nikt nas tam siłą nie ciągnął. Nasz kraj ratyfikował umowy akcesyjne. Było to marzenie wielu pokoleń. W konstytucji zapisany jest prymat prawa unijnego nad krajowym i to warunkuje naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Musimy przestrzegać prawa stanowionego przez instytucje unijne.

Adwokat Katarzyna Golusińska z Poznania, sędzia w Sądzie Rejonowym Poznań Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu i prokurator Anna Sienkiewicz-Mrozowska rozmawiały o stosowaniu art. 33 Konstytucji głoszący "Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym". Rozmowa dotyczyła uregulowania tej kwestii w prawie UE, czy równouprawnienie płci jest podstawową wartością w Polsce, jak realizowana jest zasada równego wynagrodzenia za tę samą pracę, czy dochodzi do dyskryminacji w różnych obszarach życia ze względu na płeć, dlaczego mimo zapisów prawnych kobiety są w niedostatecznym stopniu reprezentowane na stanowiskach decyzyjnych w polityce i biznesie, czy nadal konieczna jest jednak walka o prawa kobiet i ochrona tych praw. Szczegółowo omówiono ostatnią rezolucję Parlamentu Europejskiego, który stwierdził, że prawo do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego jest podstawowym filarem praw kobiet i równości płci, którego nie można w żaden sposób osłabić ani odebrać. Rozmówczynie krytycznie odniosły się do decyzji rządu czy placówek zdrowia, które ograniczają dostęp do aborcji, wprowadzone podczas pandemii koronawirusa. Była też poruszona kwestia jak realizowana jest konstytucyjna gwarancja (art. 48) decydowania przez rodzica o edukacji seksualnej dziecka ("Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami"). (KLIKNIJ)

Wielu przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości (dziękujemy wszystkim w tym młodym członkom Stowarzyszenia Adwokackiego „Defensor Iuris” - aplikantce adwokackiej Karolinie Gnysińskiej oraz adwokatowi Dominikowi Gajdzie) pojawiło się na placu, aby odpowiadać na pytania uczestników spotkania. Gośćmi specjalnymi wydarzenie byli bohaterowie poznańskich protestów z 1956 i 1980. Niecodzienną niespodziankę sprawił nam helikopter policyjny, który za drugim razem praktycznie zawisł nad placem. Spotkanie zostało więc na chwilę przerwane i zgromadzeni pomachali załodze. Po debatach odbył się koncert - już bez przeszkód. (KLIKNIJ)

1 lipca Ostrów Wielkopolski i Kalisz - dzień 26, przystanek 39 i 40

- Słowa leczą, choć czasem ranią, ale dziś będą leczyć - powiedział na początku ostrowskiego przystanku Jerzy Wójcicki, jeden z organizatorów. Niespodzianką było nagranie prof. Adama Bodnara, patrona naszej podróży edukacyjnej, który pozdrowił obecnych. W panelach dyskusyjnych wzięli udział konstytucjonalista Zdzisław Kędzia, profesor UAM w Poznaniu, rektor European Inter-University Centre for Human Rights and Democratization (EUIEC) w Wenecji, doradca Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka oraz członek Rady Gospodarczo-Społecznej Narodów Zjednoczonych, ostatnio wyróżniony Odznaką Honorową RPO, którą zadedykował protestującym w obronie praw kobiet, sędzia Mariusz Drygas z Sądu Rejonowego w Kaliszu, sędzia Krzysztof Urbaniak z Sądu Rejonowego w Pleszewie, dr Antoni Rost, konstytucjonalista oraz wykładowca UAM. Od strony współorganizatorów obecni byli i o prawach dyskutowali Danuta Przywara – socjolog i działaczka społeczna, od 2008 do 2021 prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka reprezentująca KORD, Michał Wawrykiewicz, adwokat, współtwórca Inicjatywy Wolne Sądy, Igor Tuleya – członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. (KLIKNIJ)

Kalisz miał wyjątkowe szczęście do gości; było ich sporo i reprezentowali różne gremia. Głównymi punktami spotkania na Rozmarku były panele tematyczne. W jednym z nich udział wzięli Krzysztof Urbaniak, sędzia Sądu Rejonowego w Pleszewie i adwokat Michał Wawrykiewicz z inicjatywy "Wolne Sądy". Poruszyli kwestie Konstytucji a prawa unijnego. Michał Wawrykiewicz tłumaczył, że każda umowa międzynarodowa, którą nasz kraj ratyfikuje, staje się częścią polskiego porządku prawnego. Dodał, że Polska tym samym przekazuje część kompetencji w zakresie np. stanowienia prawa organizacji międzynarodowej i w tym momencie prawo stanowione przez tę organizację międzynarodową jest ważniejsze od prawa polskiego. Sędzia Krzysztof Urbaniak omawiał zasadę, która mówi, że sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, ale szczególne wyjaśnienia dotyczyły niezawisłością sędziowską i odpowiedzialnością za losy osądzanych, które jest obciążeniem dla każdego sędziego. Dodał, że obecnie dochodzi do chaotycznych zmian przy nowelizacji aktów prawnych oraz do naruszenia fundamentalnych zasad stanowienia prawa. - Akurat żyjemy w takich czasach, gdy w nocy zostaje uchwalone prawo, rano zostaje opublikowane, a prawnicy czytają je i zastanawiają się o co tutaj chodzi… Żyjemy w czasach, w których politycy przekonani są o własnej nieomylności. Oni coś nam narzucają, twierdzą, że mają rację, taka jest ich wizja świata, którą wszyscy muszą dzielić. I zostaje tylko sąd, który stoi na straży obywateli - dowodził sędzia Urbaniak. 

Bogumiła Bielak, nauczycielka jęz. polskiego w szkole średniej, współtwórczyni inicjatywy "Protest z wykrzyknikiem" tłumaczyła jakich należy spodziewać się modyfikacji politycznych od nowego roku szkolnego. - W edukacji szykują się zmiany i to dosyć radykalne. Prawo będzie tak zmienione, że jedna osoba - kurator - będzie mógł odwołać dyrektora placówki oświatowej. Znając życie, mogą znaleźć się liczne powody. Mogą być stawiany zarzuty, że dyrektor nie wykonuje poleceń z góry czy że będzie buntował się. Grozi nam taka sytuacja, że dyrektor zostanie odwołany, bo rodzice czy uczniowie będą mieli inne zdanie niż kurator. Można sobie wyobrazić jak ten efekt mrożący będzie działał na innych. Szkoła jeszcze bardziej zależna będzie od polityków. Zmiany, o których mówię, dzieją się celowo w okolicy wakacji, bo nauczycieli już są po radach pedagogicznych, uczniowie daleko myślami od szkoły, a rodzice pakują walizki. Jeżeli wejdzie nowe prawo oświatowe, to rodzice będą mieli jeszcze mniej do powiedzenia jak będzie wyglądała edukacja ich dzieci. Podobno jest taki pomysł, żeby dyrekcja szkoły zgłaszała dwa miesiące wcześniej do kuratorium kogo chce zaprosić na zajęcia edukacyjne. I oczywiście kurator będzie decydował o tym. Dyrektor nie będzie chciał ryzykować dymisją, lub więzieniem, bo podobno i takie prawne konsekwencje szykują się. Przypominam, że według konstytucji różnego rodzaju stowarzyszenia, fundację czy organizacje mają prawo edukować w szkołach. Już teraz możemy się domyślać jakie organizacje będą chętnie widziane, a jakie będą miały drzwi zamknięte. W tym momencie wpływ rodziców na polską szkołę już się skończy. Wszyscy powinniśmy uczestniczyć w procesie budowania szkoły, bo przecież jest to zagwarantowane w konstytucji. Nikt nie wie co się stanie po wakacjach.

Prokurator Ewa Wrzosek, członkini Stowarzyszenia "Lex Super Omnia" tłumaczyła: Prokuratura to jest ten organ, który stoi na straży praw i naszych wolności zagwarantowanych przez Konstytucję i ustawy z nią zgodne. W zakresie naszych obowiązków jako prokuratorów, i za to państwo nam płacicie, jest pilnowanie praw obywatelskich. Prokuratura powinna pilnować, aby w każdym przypadku naruszenia naszych praw i wolności, była właściwa reakcja urzędów czy innych podmiotów. Po co? Żeby nikomu nie do głowy nie wpadło, by te prawa łamać. Od 2015 roku prokuratura stały się narzędziem politycznym. Przypominam, że obecnie na czele prokuratury stoi polityk i do tego minister sprawiedliwości. I w tej chwili ochrona naszych praw nie jest absolutna, a jest motywowana interesem politycznym. Chciałabym, aby prokuratura jako instytucja, została wpisana do konstytucji, aby nikomu nie przyszło do głowy by sterować ją ręcznie.

Marysia Dębska, z Kaliskiego Banku Równości tłumaczyła, jak reaguje na pytanie o prawa równościowe w odniesieniu do osób LGBT. - Pytający mówią "Czego ci z LGBT chcą? Przecież tak samo mogą głosować czy załatwić sprawę w urzędzie..." Niestety, nie. Egzekwowanie przez nich swoich zapisanych w konstytucji praw różni się i to zasadniczo. W Kaliskim Banku Równości działam jako sojuszniczka i serce mi się kraje, gdy dla moich przyjaciół ze środowiska LGBT pewne rzeczy nie będą dostępne. Ja mogę planować ślub, oni - nie. Chciałabym zobaczyć Polskę, w której jest równość małżeńska. (KLIKNIJ)

30 czerwca Nowa Sól i Zielona Góra - dzień 25, przystanek 37 i 38

Z powodu załamania pogody i silnych opadów deszczu, godzina rozpoczęcia w Nowej Soli została przesunięta. Zmieniono także miejsce spotkania. Mimo tego publiczność dopisała. Ale zanim doszło do spotkania, odbył się proces czarownicy, Elżbiety Cruzinger. Oskarżona o czary, miała zostać skazana na straszliwe męki podczas tortur i skończyć swój żywot na stosie. W spektaklu, w którym wystąpił zespół teatralny TERMINUS A QUO, wykorzystane zostały kroniki z zapisanym protokołem przesłuchania skazanej. Zadaniem happeningu było pokazanie zagrożeń dla wydawania sprawiedliwych wyroków. Zapisany w Konstytucji artykuł 173, dotyczący władzy sądów i trybunałów, stanowi "Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz".

Potem zabrzmiały słowa preambuły w wykonaniu Jerzego Radziwiłowicza "... ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot."

Do czego potrzebne są nam wolne i niezależne sądy tłumaczył Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, wiceprezes warszawskiego oddziału stowarzyszenia sędziów Iustitia. - Nawiązując do spektaklu dotyczącego procesu o czary, ówczesny sąd nie orzekał niezależnie. Sędzia uległ presji tłumu oszalałego z nienawiści, był pod presją ludzi możnych, także ludzi kościoła. Sędzia kierował się strachem, że sam może zostać osądzony o czary i skazany. Tylko w niezależnym sądzie tak dokładnie opisanym w konstytucji jako obywatele możemy mieć gwarancję, że wyrok będzie uczciwy, sędzia wolny od wpływu innych działał będzie uczciwie i rzetelnie oraz że nie będzie się bał.(KLIKNIJ)

Gdy docieraliśmy do Zielonej Góry, zalane były główne ulice miasta, a strażacy walczyli ze skutkami gwałtownych burz, które przetoczyły się w regionie. Gośćmi specjalnymi była prof. Ewa Łętowska, pierwszy RPO w Polsce, Adam Bodnar, RPO VII kadencji (na łączach telefonicznych), Dobiesław Barczyński, prezes Civilitas i absolwent Szkoły Praw Człowieka Helsinskiej Fundacji. Nieoczekiwanie pojawił się osobiście prof. Andrzej Rzepliński, były sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 2010-16, który przebywa niedaleko na wyjeździe wakacyjnym. Powiedział: Zgromadziła nas tutaj wewnętrzna potrzeba. Jesteśmy u siebie i dla siebie. Jako Polacy i Europejczycy chcemy i mamy prawo do tego, żeby każde państwo, ale też każde miasto, było miejscem, w którym mamy poczucie, że jesteśmy obywatelami wielkiej wspólnoty. Powinniśmy być dumni z tego, że mieszkamy w miejscu, gdzie podstawowe prawa i wolności są przestrzegane. Żebyś mogli realizować talenty, z którymi przyszliśmy na świat. Byśmy mogli spełniać swoje marzenia i ambicje. Ale byśmy jednocześnie stwarzali równe szanse dla innych, w sposób jednakowy czuli, że jesteśmy u siebie. Ważne, aby państwo było przyjaznym narzędziem do realizacji naszych celów.

W edukacyjnym przystanku Tour towarzyszyli nam mecenas Krzysztof Szymański, przez kilka kadencji dziekan Okręgowej Izby Adwokackiej, który omówił 45 artykuł Konstytucji, czyli prawo do sprawiedliwego i jawnego procesu w niezależnym, bezstronnym i niezawisłym sądzie. (KLIKNIJ)

29 czerwca Szprotawa i Żary - dzień 24, przystanek 35 i 36

W prawie 30 stopniowym upale na szprotawskim rynku rozmawialiśmy o konstytucji. Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, wiceprezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia" mówił - Niektórzy politycy, bardzo nie lubią, kiedy mówi się o Konstytucji. Uważają, że konstytucja jest taką pałką, który bije się rządzących. Ale to nie o to chodzi. Tak naprawdę ustawa zasadnicza wyznacza nasze i naszego kraju prawa i obowiązki czy sposób organizacji państwa. Nie jest wymierzona w polityków czy urzędników, ale jest naszym orężem przed niekompetencją czy złą wolą urzędnika, polityka, ale także sędziego.

Robert Hojda, pomysłodawca i organizator Tour i Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych mówił o konstytucji: - Niech to będzie taki podstawowy podręcznik. Już dzisiaj możemy wziąć drugi egzemplarz Konstytucji i postarać się porozmawiać z kimś, kto to nie do końca podziela nasze poglądy. Ale pamiętajmy o tym, że aby taka rozmowa się udała, musi być podjęty dialog. Druga strona winna nam dać szansę wyrażenia swojego poglądu opartego na Konstytucji, ale my też musimy dać tej drugiej stronie przestrzeń. (KLIKNIJ)

W Żarach tematem, który zainteresował publiczność, były prawa pacjentów do leczenia czy refundację leku, w tym tego z importu. Zaproszeni adwokaci tłumaczyli, że władze publiczne mają obowiązek zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom niepełnosprawnym i z rzadkimi chorobami.

Rozpoczęła adwokatka Ewa Rutkowska: - Od 20 lat mieszkam i praktykuję w Warszawie. Ale w Żarach mieszkali moi dziadkowie, tu do szkoły chodziła moja mama, a jako mała dziewczynka chodziłam sąsiednią ulicą Tunelową wraz z moją mieszkającą tu babcią. To zaszczyt być tu z państwem. Kilka słów powiemy dziś z koleżanką o artykule 68 Konstytucji dotyczącym naszym prawie o ochrony zdrowia i naszej walce w imieniu pacjentów. Adwokat ma szansę zwyciężyć w tego typu sprawach, negujących decyzje NFZ, tylko jeżeli sędziowie są niezależni. Tylko tacy sędziowie, jak to jest zapisane w konstytucji, mogą wydawać wyroki niezawisłe.

Adwokatka Paulina Kieszkowska-Knapik powiedziała: Ten problem jest demokratyczny, bo dotyka profesorów, robotników, warszawiaków i mieszkańców Żar. Specjalizujemy się w walczeniu o leczenie dzieci z chorobami rzadkimi i niepełnosprawnymi. Ostatnio mieliśmy sprawę chłopca, który przez 20 lat był źle diagnozowany, a potem nie mógł dostać leku, bo zmieniło się prawo. Sędziowie, którzy wydali wyrok wbrew przepisowi, nakazali NFZ refundację leku. To byli bardzo odważni sędziowie, którzy poszli wbrew przepisom.

Adwokatki z "Wolnych sądów" wyjaśniły także, jak wygląda legislacja szczepionek wprowadzanych do obrotu, jak prawo farmaceutyczne chroni nasze bezpieczeństwo i jak wygląda proces rejestracji leków w tym szczepionek przeciwko COVID 19. Tłumaczyły, że w Polsce wadliwie przebiega procedowanie ustaw i przepisów (także dot. zdrowia), które wielokrotnie poprawiane, wykluczają się nawzajem.

W naszym edukacyjnym evencie towarzyszyli i na pytania uczestników odpowiadali sędzia Arkadiusz Pintal, reprezentujący Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" i prokurator Alfred Staszak ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia".

Robert Hojda, organizator akcji Tour powiedział: - W rozmowach z ludźmi o Konstytucji nie możemy siebie obrażać. Jak to zrobić? Sięgnijmy po bezpieczne tematy. Tak jak ten o zdrowiu. Znam ludzi w jednym z zakładów pracy, którzy byli podzieleni politycznie, ale chcieli rozmawiać. Zanim rozpoczęli dialog, ustalili podstawowe warunki, że nie będą siebie obrażać. I na początek znaleźli takie zagadnienia, które nie zahaczały o politykę, a o sprawy czysto życiowe. Więc i my spróbujmy znaleźć wspólny temat. Na przykład w konstytucji są zapisy, które nie mówią o polityce, a które dotyczą nas wszystkich. Jest artykuł o środowisku naturalnym gwarantującym nam, obywatelom, dbałość rządzących o nasze środowisko. Myślę, że wszystkim nam jest na sercu to, co dzieje się obecnie w przyrodzie. Rozmawiajmy! (KLIKNIJ)

28 czerwca Jelenia Góra - dzień 23, przystanek 34

Dobrze, że nasze wydarzenie zostało zorganizowano w Parku Zdrojowym, bowiem było upalnie, ale także przyszło prawie dwieście osób. Gościom reprezentującym zawody prawnicze (m.in. Igorowi Tuleyi), zadawano mnóstwo pytań np. o możliwość zmiany Konstytucji, podziału dotacji dla samorządów, naruszanie swobód obywatelskich. Padło pytanie o sprawę dość złożoną a dotyczącą sumienia i odmowy wykonania usługi. Pytającej chodziło casus pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku plakatów fundacji LGBT. Drukarz tłumaczył się zasadami wiary i sumienia. - Trzymając się prawa polskiego w tym konstytucji nie ma najmniejszej wątpliwości, że nikt nie może odmówić wykonanie jakiejś usługi tylko dlatego, że nie zgadza się z poglądami usługodawcy - mówił sędzia Michał Lewoc ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". I dodał - No chyba, że chodzi o druk zakazanych ulotek faszystowskich. Nie można to zrobić także dlatego, że jest to niezgodne z normami unijnymi, bo przecież obowiązują nas także unijne prawa. Dodam, że Igorem jesteśmy sędziami europejskimi Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

- To spotkania organizowane dla obywateli przez obywateli, bo Tour de Konstytucja jest inicjatywą obywatelską – mówił zebranym mieszkańcom Jeleniej Góry, kuracjuszom i turystom sędzia Igor Tuleya. - Dużo rozmawiamy tu konstytucji w kontekście wymiaru sprawiedliwości czy obrony sądów wolnych od nacisków, ale pamiętajmy, że zapisane są w niej nasze prawa polityczne, ekonomiczne, czy socjalne.

W panelu brali udział także sędzia Michał Lewoc, sędzia IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Legnicy oraz Damian Gałek, prokurator z "Lex Super Omnia".

Robert Hojda, organizator akcji Tour powiedział: - Boli mnie, że w kraju są takie głębokie podziały. Chcemy to zmienić. Nie przemocą i orężem, ale szacunkiem dla drugiego człowieka. Chciałbym, żeby dzięki Tour de Konstytucja PL coś wreszcie pękło.  

W Muszli Koncertowej przepięknie zabrzmiał grany na akordeonie jeden z najbardziej znanych w Polsce polonezów, "Polonez Ogińskiego". (KLIKNIJ)

27 czerwca Zgorzelec i Gromadka - dzień 22, przystanek 32 i 33

Społecznicy z Wolnej Gromadki i Bolesławieckiego Strajku Kobiet z naszą pomocą (udziałem przedstawicieli środowisk prawniczych) zorganizowali przystanek w pięknym ogrodzie Ośrodka Opiekunczo-Rehabilitacyjnego. Było wiele atrakcji dla dzieci i dorosłych, ale punktem głównym była mini drama z Konstytucją w roli głównej. Ekipę Tour powitano po staropolsku - chlebem.

- Chleb ma dla mnie bardzo duże znaczenie; to nie jest jedynie dla mnie symbol, dlategom, że ja jestem z wykształcenia i zawodu piekarzem i cukiernikiem - mawiał Robert Hojda. - Mam ogromny szacunek do chleba i mam nadzieję, że nigdy w Polsce nikomu go nie nie zabrakło.

Pytań do Moniki Frąckowiak z zarządu Stowarzyszenia Sędziów i Prokuratorów Europejskich dla Demokracji i Wolności było sporo. Sędzia, która na codzień orzeka w sądzie rejonowym Nowego Miasta i Wildy, należy do Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia" i angażuje się w protesty przeciwko zmianom wprowadzonym w wymiarze sprawiedliwości. Odpowiadała m.in. na pytanie na temat zgodności uchwały obowiązującej w gminie Gromadka, a wymierzony w osoby LGBT+ oraz na pytanie jak obywatele mogą wymóc na samorządzie wycofanie się z tej uchwały. -Przy procesowaniu tej uchwały doszło do naruszenia kilku zasad Konstytucji RP. Konstytucja mówi, że każdy jest wobec prawa równy. Uchwały dyskryminują osoby nieheteronormatywne i transpłciowe, wykluczając je ze wspólnoty samorządowej. Na dodatek prawa niższego rzędu, w tym ta uchwała, nie mogą stać w sprzeczności z konstytucją. RPO zaskarżył te uchwały, a postępowania sądowe uchyliły uchwały prawa miejscowego, które stygmatyzują część społeczeństwo.

W Gromadce prócz Roberta Hojdy z KORD, był także sędzia Waldemar Żurek, prokurator Maciej Prabucki ze Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia” oraz Andrzej Stefański, główny koordynator ds. Projektów Regionalnych w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

"Poważne sprawy, poważni ludzie, piękne otoczenie, dobry humor – zdobywanie wiedzy poprzez zabawę" jak głosiło zaproszenie na wydarzenie. I jak się okazało, było prawdziwe. (KLIKNIJ)

26 czerwca Legnica - dzień 21, przystanek 31

Jak kilka dni temu zapowiadał legnickie wydarzenie organizator - sędzia Michał Lewoc ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" - obecna sytuacja uświadomiła sędziom, że nie mogą stać z boku, ale aktywnie uczestniczyć w życiu obywatelskim. I o tym podczas naszego przystanku była mowa. Dziękował obywatelom, którzy wspierają sędziów, ale też przepraszał. - My sędziowie, mamy takie poczucie, że wyszliśmy trochę do obywateli zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale. Teraz staramy się jak najczęściej ściągać togi, zakładać koszulki, także te z napisem "Konstytucja", pokazać się od strony normalnej. Ale przede wszystkim chcemy rozmawiać z obywatelami. Kiedyś myśleliśmy, że sędzia ma się wypowiedzieć, to tylko przez swoje orzeczenia. Ale dzisiaj wiemy, że to nie wystarczy. Ale dziś także powiem "dziękuję!". Dziękuję za wsparcie sędziów. Już wiemy, że nie jesteśmy sami, ale chcemy też dać obywatelom sygnał, że nie zostaną zostawieni sami sobie. 

- Nie zapominajmy o adwokatach i prokuratorach, dlatego dziękuję wszystkim, którzy stawali w obronie konstytucji - dokończył. Robert Hojda, pomysłodawca i organizator Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych i Tour de Konstytucja.

- Cudowna akcja, bo o naszych prawach obywatelskich często zapominają rządzący, a my - swoich obowiązkach - mówiła pani Agnieszka, która z synem szła akurat do poczty i zobaczyła zgromadzenie. - Słyszałam o Tour. Byłam zaskoczona, że u nas jest przystanek, ale bardzo cieszę się. Dobra lekcja dla mojego dziecka. Świadomy obywatel, a na takiego wychowali mnie rodzice i teraz chcę wychować syna, jest skarbem dla demokratycznych rządów, ale dla dyktatorów jest wrogiem. Jeśli będzie można porozmawiać z prawnikami, to z chęcią zapytam o zamykanie lokali gastronomicznych w czasie pandemii. Z mężem, z którym prowadzimy pub w samym centrum miasta, jesteśmy niemal na skraju bankructwa z powodu zamykania i otwierania lokali. Można było np. zakazać spotkań powyżej pięciu osób, czy zwolnić nas nieco szybciej z niektórych składek albo wypłacać odpowiednie świadczenie postojowe, tak jak w innych krajach europejskich. Przecież decyzja o całkowitym zamknięciu restauracji czy pubów nie była jedyną możliwą. My utrzymujemy hurtownie, piekarnie czy zespoły muzyczne. Jak w Polsce żyć, jeśli decyzje rząd podejmuje bez konsultacji? Jak pracować? No, ale nie wyjeżdżam... Ciechowski, którego tu grają, też miał trochę żal do kraju... Jego słowa z piosenki "Nie pytaj o Polskę" są mi bliskie.

W Opolu zagrał zespół HURABAN. Było nieco nostalgicznie i niekiedy energetycznie. Ich wykonanie piosenek Ciechowskiego wzbudziło zainteresowanie nie tylko uczestników wydarzenia, ale także przyjaciela Tour - Zbigniewa Hołdysa, który oglądał naszą relację. (KLIKNIJ)

25 czerwca Wołczyn i Wrocław - dzień 20, przystanek 29 i 30

Kolejny przystanek i kolejna okazja by porozmawiać o praworządności. Towarzyszyli nam ludzie, którzy demokrację mają w sercu. Było niecodzienny przystanek TourdeKonstytucja, bo wydarzenie zorganizował i prowadził 18-letni Kacper (KLIKNIJ).

Wrocławscy organizatorzy przywitali nas i uczestników przystanku konstytucją i chlebem. Rozdano po 100 sztuk chleba i książki zawierającej ustawę zasadniczą. – Konstytucja jest jak chleb, a chleb jak konstytucja – podkreślała Anna Kowalczyk-Derlęga, działaczka KOD i Strajku Kobiet. Warto przypomnieć, że w styczniu 2016, czyli na początku zmian porządku prawnego po wygranych przez PiS wyborach, KOD organizował we Wrocławiu happening pod hasłem "Podzielmy się chlebem i konstytucją". Te "artykuły pierwszej potrzeby" były rozdawane wtedy i dziś, bowiem służą codziennie każdemu obywatelowi.

- Nie musimy być prawnikami, by poznać nasze prawa i wolności. Ale musimy je znać, by wymagać od władz ich przestrzegania. Konstytucja jest dla nas nie tylko fundamentem, ale tarczą i mieczem – podkreślał sędzia Paweł Juszczyszyn. I dodał także: - Chodzi też o to, żeby zasypać między nami rowy, zespolić nas wszystkich przy podstawowych wartościach konstytucji, wspólnych dla wszystkich, niezależnie od światopoglądu czy preferencji politycznych. (KLIKNIJ) (KLIKNIJ)

24 czerwca Opole - dzień 19, przystanek 28

I znów gorąco! Z nieba lał się żar i atmosfera działań obywatelskich była gorąca. Bo pytań do przedstawicieli środowisk sędziowskich było sporo, działacze obywatelscy dawno nie widzieli się, przygotowań do odkładanej imprezy był ogrom, podobnie jak punktów programu. Na początku głos zabrał Robert Hojda, pomysłodawca i organizator Tour i KORD: - Chciałbym podziękować organizatorom, że możemy tutaj gościć. Podczas tego spotkania i całej trasy we wszystkich miejscach powtarzam: starajmy się łączyć, nie dzielić. Starajmy się rozmawiać o tym, co nas obywateli łączy. A co nas łączy? Polska, nasza ojczyzna, która jest dla nas najważniejsza. Kto stanowi ten kraj? Nie granice na mapie są najważniejsze, ale my, obywatele, którzy żyjemy w tym kraju, którym zależy na tym, żeby Polska kwitła. Konstytucja to nasz obywatelski dokument. My obywatele mamy teraz głos! I bierzemy się do roboty, ale z uśmiechem i szacunkiem do innych.

Adam Bodnar dodał: Jesteśmy tutaj po to, aby tłumaczyć, po co jest Konstytucja, dlaczego jest ona dla nas ważna i dlaczego ma nas łączyć, a nie dzielić. Każdy z nas znajdzie w niej ochronę. Nie ma innego aktu prawnego, który miałby jednakowe znaczenie dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. To jest dokument o znaczeniu fundamentalnym dla nas i który przyjęliśmy w referendum w 1997 roku.

A sędzia Paweł Juszczyszyn dodał: – Życzę nam wszystkim żebyśmy dbali  i pielęgnowali nasze prawa i wolności. Konstytucja jest dla nas i tarczą i mieczem. Z Konstytucją nie mamy się czego bać. Ja głęboko wierzę w konstytucję, jak my wszyscy. Konstytucja jest dla nas i tarczą, i mieczem.

Wśród atrakcji spotkania była konstytucyjna fotobudka i przedstawienie - scenka z sądu z udziałem przygodnych aktorów (otrzymali gromkie brawa za wczuwanie się w swoje role). (KLIKNIJ)

23 czerwca Sosnowiec i Bytom - dzień 18, przystanek 26 i 27

Stowarzyszenie Aktywne Kobiety i Dziewuchy z Sosnowca zaprosiło nas na "patelnię" (Plac Stulecia). Były konkursy, quizy, a także akcja specjalna. Na zakończenie happeningu wszyscy razem zatańczyli poloneza. (KLIKNIJ)

W Bytomiu atrakcję stanowił mini koncert, który cieszył się powodzeniem szczególnie u młodzieży. Hasłem wydarzenia było "Twoja Konstytucja - Twoje prawa."

W czasie wydarzenia tutaj zadzwoniła Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka Powstania Warszawskiego, która wiele razy wypowiadała się o demokracji, praworządności, praw kobiet i mniejszości seksualnej. Przekazała wyrazy wsparcia i podziwu dla akcji naszej edukacyjnej.

Podczas spotkania z prawnikami padały różne pytania, na przykład o wprowadzenie obowiązku szczepień. Gościem był sędzia Igor Tuleja, który tłumaczył relacje prawne jakie istnieją między państwem a obywatelem, szczególnie w tym pandemicznym czasie. - Nie można naszych wolności, które wynikają z ustawy zasadniczej, ograniczać aktem prawnym niższego rzędu, na przykład decyzją sanepidu. Nie kwestionuję oczywiście medycznych i nie kwestionuję słuszności zaleceń Inspekcji Sanitarnej.

Sędzia Ewa Dawczak-Schaefer z Sądu Okręgowego w Gliwicach zacytowała art. 41. "Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie." - Te prawa i obowiązki w tym obszarze wynikają wprost z konstytucji i prawa do godności. Nikt tego prawa nie może mi odebrać. Ale jeżeli mamy ochotę się nie szczepić, to niestety musimy liczyć się z konsekwencjami z tego płynącymi. Jeżeli nie będziemy mieli certyfikatu covidowego, to nie wyjedziemy za granicę czy nie pójdziemy na koncert. Będziemy musieli pójść i za własne pieniądze sprawdzić, czy nie jesteśmy chorzy, abyśmy mogli skorzystać z niektórych aktywności. (KLIKNIJ)

22 czerwca Gliwice - dzień 17, przystanek 25

Tu konstytucyjne spotkanie miało młodzieżowy charakter. Wielu zachęconych przez organizatorów, własnoręcznie wykonywało koszulki z napisem KONSTYTUCJA. Wystarczyła farba do tkanin, szablon i biały t-shirt, a po chwili młodzi z dumą zakładali koszulki z własną Konstytucją. Krótki quiz dla publiczności przeprowadziła adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram z "Wolnych Sądów", nagrodami były m.in. powerbanki.

- Jestem pewna, że tym młodym ludziom Konstytucja nigdy nie będzie obojętna - mówiła Wanda Kędzielska, która na spotkaniu rozmawiała z młodymi aktywistami. - Co prawda ja i Janek, to odległe generacje, ale ciągle pojawiamy się na tych samych ścieżkach i miejscach, gdzie manifestuje się potrzebę demokracji. Mamy w niektórych tematach różne przekonania, ale cel ten sam - fajna, demokratyczna, uśmiechnięta, nowoczesna Polska. Liczny udział osób z różnych opcji i środowisk dowodzi jak bardzo potrzebne są spotkania i działania ponad podziałami. Budujmy mosty, zasypujmy rowy! - Dodała, że dwa dni temu była na przystanku w Katowicach Muchowcu i bardzo jej się podobało.

Mecenas Michał Wawrynkiewicz mówił o swoim zaangażowaniu w inicjatywę "Wolne Sądy". - W 2017 roku oburzyło nas to, co działo się w sferze legislacyjnej. Wtedy wyrzucono wszystkich sędziów Sądu Najwyższego i i Minister Sprawiedliwości, czyli czynny polityk, będący jednocześnie stroną konfliktu, pokazał palcem, kto może zostać. To nie miało nic wspólnego z państwem demokratycznym. Granica praworządności została przekroczona. I to nas popchnęło do działania. Wierzymy, że warto robić to, co robimy, i może niedługo będziemy mieli szansę przystąpimy do odbudowywania i porządkowania praworządności. I co jest moim marzeniem, do pomocy eksperckiej przeprowadzenia realnej reformy sądownictwa. Żeby sądy nie były "wolne", ale żeby były szybkie i działały sprawnie.

Głos o swoich prawach obywatelskich mówili członkowie Stowarzyszenie Aktywności Lokalnej ,,Młodzi - Aktywni", którzy m.in. prowadzą świetlice i zajęcia teatralne oraz organizują działania ekologiczne. Od artysty, Piotra Wiśniewskiego otrzymaliśmy wspaniałą pracę wykonaną ołówkiem. Obraz "Tadeusz Mazowiecki- Victoria" zostanie wylicytowany, a dochód przeznaczony na naszą trasę. - Zabrałem się za niego praktycznie rok temu i przez rok patrzył na mnie - przyznał. - Ciągle podchodziłem do niego mówiąc "Nie dziś". I doczekał się. Dokończyłem go w trzy dni i przekazałem na rzecz "Tour de Konstytucja". Wierzę, że jeszcze kiedyś wszyscy podniesiemy dłonie ze znakiem victorii i na nowo zbudujemy sobie wspólną ojczyznę opartą na prawie oraz poszanowaniu dla każdego z nas. (KLIKNIJ)

21 czerwca Tarnowskie Góry i Chorzów - dzień 16, przystanek 23 i 24

22 miejscowość na naszej trasie i myśleliśmy, że jak "góry" w nazwie, to będzie chłodniej. Nic z tych rzeczy! Atmosfera gorąca dosłownie i w przenośni. A czym żyje miasto? Sąd Rejonowy orzekł podczas ostatnich rozpraw, że protesty na rynku w Tarnowskich Górach 13 grudnia i 19 stycznia były legalne. Tym samym są odstąpił od ukarania organizatorów wydarzeń. Miejscowa policja kierował oskarżenia, że dochodziło do złamanie przepisu Kodeksu wykroczeń: "Kto organizuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny". Sędzia uznał, że doszło do zgromadzeń spontanicznych, jak określa je prawo, odbywających się "w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie się w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej". Sąd umorzył ciągnące się od miesięcy sprawy, a my mieliśmy możliwość omówienia naszych praw obywatelskich.

Gośćmi poniedziałkowego spotkania edukacyjnego byli Hanna Machińska, zastępczyni RPO VII kadencji, prawniczka i działaczka społeczna z niezwykle bogatym dorobkiem w zakresie wdrażania europejskich standardów prawnych do prawa polskiego i Andrzej Stefański, Główny Koordynator ds. Projektów Regionalnych w Biurze RPO. (KLIKNIJ)

Wieczorem dotarliśmy do Chorzowa. Z "Konstytucją jest Ci do twarzy" - taki napis znajdował się na ramce, której można było użyć do robienia zdjęć. Dzięki lokalnym organizatorom spotkanie było ciekawym wydarzeniem edukacyjnym. Nie było dużo uczestników wydarzenia, ale jak mówił Robert Hojda, pomysłodawca i organizator Tour i Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych. Tłumaczył: - Kiedy ktoś słyszy "konstytucja", mówi od razu "polityka mnie nie interesuje". To nie my jesteśmy temu winni, to politycy potraktowali konstytucję jako oręż do walki. Może to jest pora, żebyśmy poznali konstytucję, żebyśmy edukowali się. Chcemy być świadomymi obywatelami, bo świadomymi obywatelami nie da się manipulować.

Na pytanie "Po co nam, obywatelom, RPO? odpowiadała zastępczyni RPO VII kadencji, prawniczka i działaczka społeczna Hanna Machińska, prawniczka i działaczka społeczna Mówiła o RPO jak instytucji, która patrzy władzy na ręce, jeśli chodzi o prawa obywatelskie i realnie wspomaga obywateli w realnych, trudnych sprawach. - Pandemia sprawiła, że władze właśnie pod pretekstem pandemii, wprowadzały zaostrzenia prawa, często wkraczając drastycznie w nasze wolności. Obywatele ostatnio doświadczają niegodnego i nieludzkiego traktowania, niekiedy określiłabym jako "tortury". Bardzo często widzimy zwłaszcza brutalizację policji, zwłaszcza podczas manifestacji pokojowych od sierpnia 2020 r i szczególnie, i mówię to ze smutkiem, w Warszawie. Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączał się wielokrotnie do postępowań sądowych wobec organizatorów protestów i udziela wsparcia osobom zatrzymanym. Sądy stoją twardo na gruncie konstytucji, bo nie można ograniczać praw obywatelskich, bo to jest złamanie konstytucji. Często orzeka, że zatrzymania były nielegalne. Jako pracownicy RPO byliśmy wszędzie, gdzie prawa obywateli były łamane. Ale nie tylko my. Jestem dumna ze środowiska adwokackiego, bo gdy pojawiałam się nocą na komisariatach, byli i pomagali. Tłumaczyli policjantom łamiącym konstytucyjne antytorturowe gwarancje, że "najpierw konstytucja!" - wyjaśniała Hanna Machińska.

O praktycznym zastosowaniu praw zapisanych w ustawie zasadniczej, mówił także Andrzej Stefański, z biura RPO. Podawał przykład sprawą niepełnosprawnej matki cierpiącej na czterokończynowe porażenie mózgowe. Kobieta poruszająca się na wózku, zdaniem sądu nie była w stanie samodzielnie zajmować się swoim dzieckiem. Egzekucję wyroku wstrzymał Adam Bodnar, który wysłał swoich przedstawicieli. Wraz z wieloma stowarzyszeniami świeckimi i katolickimi, ofiarności sąsiadów udało się skutecznie pomóc matce w opiece nad dzieckiem. Dodał, że do biura rzecznika trafiło już 70 tys. spraw, ale niestety nie wszystkie ze względu na ich ilość, nie można załatwić.

Jeśli uważamy, że organy państwa naruszyły nasze prawa lub że zostaliśmy nierówno potraktowani, możemy bezpłatnie złożyć wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich.

W programie znalazł się również test wiedzy. (KLIKNIJ)

20 czerwca Jaworzno i Mikołów - dzień 15, przystanek 21 i 22

W niedzielę pojawiliśmy się w Parku Gródek. Kiedyś na tym terenie znajdowały się wyrobiska cementowni i zakładów dolomitowych, a nawet wysypisko odpadów komunalnych. Teraz po rewitalizacji przypomina egzotyczny raj. Stąd też zapewne nazwa wydarzenia "Z Konstytucją na polskie Malediwy."

- Z powodu pandemii dwa razy odkładany start, przekładane terminalny i obostrzenia związane ze zgromadzeniami i choć dobrze przygotowaliśmy się, to jednak stres był do ostatniej chwili - mówili organizatorzy jaworzyńskiego przystanku. - Zorganizowaliśmy dla rodzin grę terenową z nagrodami od sponsorów. Drużyny na trasie pięciokilometrowej łatwo nie miały, bo była naszpikowana zadaniami i pytaniami. Po podliczenie wyników okazała się potrzebna dogrywka o drugie miejsce, dlatego zrobiliśmy test z wiedzy o Konstytucji. Nasi wspaniali sędziowie, którzy cały czas byli obecni na miejscu, odpowiadali na każde pytanie dotyczące naszych praw ale i obowiązków. Wokół TourBusa oraz stoiska z Konstytucjami rozdawanymi zainteresowanych kręciło się sporo osób. Podsumowując: niesamowita energia, ogrom ważnych słów, wsparcia, podziwu, podziękowań, dobrych rad i nowych kontaktów. Tour dodało nam otuchy, przywróciło wiarę w sens starań o demokrację i poczuliśmy, że nie jesteśmy sami. Wszystkim przekazujemy gorące podziękowania. (KLIKNIJ)

Pod wieczór dojechaliśmy do Mikołowa. Na rynku było gorąco - i temperatura, i emocje (na przykład podczas quizu) na najwyższym poziomie. W konkursie edukacyjnym padały pytania o to czy wolno policji zatrzymywać bez powodu, jakie prawa przysługują każdemu, kto chce demonstrować, czy członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu, co grozi za naruszenie konstytucji i ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem, jak i kiedy można zmieniać Konstytucję.

"Chcesz wolności, demokracji, by słuchano Twoich racji, chcesz głosować, decydować, silną Polskę dziś budować? Czytaj ją, czytaj ją, Konstytucję!" takie słowa naszej firmowej piosenki wybrzmiały na rynku. (KLIKNIJ)

19 czerwca Katowice - dzień 14, przystanek 20

W sobotnie (znów upalne) przedpołudnie trafiliśmy do parku i kompleksu rekreacyjno-sportowego, gdzie znajdują się stawy rekreacyjne. W każdy weekend trafia tu wielu mieszkańców szukając ochłody i świeżego powietrza. Rzecznika Prawa Obywatelskich, Adam Bodnar, który pojawił się z nami, nawiązał do świeżego powietrza. - Nie zdajemy sobie sprawy, że z konstytucyjnych praw korzystamy codziennie. Wiele osób nie uświadamia sobie tego, że z praw wynikających z konstytucji korzysta codziennie. To trochę jak z powietrzem. Dzisiaj jest ono czyste i nie jest ono specjalnie odczuwalnie. Zazwyczaj tak jest z konstytucją, nie powinniśmy jakoś szczególnie zauważać tych praw, które mamy. W tym momencie korzystamy z wolności słowa i gromadzenia pokojowych zgromadzeń - wyjaśniał Bodnar. I dodał: - Tour to ważna inicjatywa, pokazuje bowiem dlaczego konstytucja powinna być częścią tożsamości obywatelskiej. Służy on temu, żeby wzmacniać naszą wiarę w konstytucję i zastanowić się wspólnie nad tym, jakie znaczenie ma ona dla naszego życia i jakie prawa oraz wolności gwarantuje. - Ponieważ był to dzień głosowania na kolejnego kandydata na urząd RPO, został zapytany, co będzie robił po zakończeniu kadencji i jak będzie wyglądała praca nowego RPO. - Nie wiem, co się stanie z urzędem Rzecznika Prawa Obywatelskich - odparł. - Nawet jeśli nie będzie funkcjonował tak, jak trzeba, to będziemy musieli wypełniać przestrzeń obywatelską w inny sposób.

W spotkaniu, w którym udział wzięło ponad sto osób, uczestniczyli śląscy sędziowie, adwokaci i prokuratorzy. Serdeczne podziękowanie za pomoc prawną od jednego z najstarszych „uliczników” otrzymała adwokat Natalia Klima-Piotrowska. Pierwszym, który gratulował naszej wspaniałej Mecenasce był Pan Adam Bodnar! (KLIKNIJ)

18 czerwca Zduńska Wola i Częstochowa - dzień 13, przystanek 18 i 19

W upalny piątek trafiliśmy do jednego z najstarszych miast polskich (założono go w 1394 r.) Przed ratuszem czekali na nas organizatorzy i przechodnie, których zwabiła muzyka i informacja w lokalnej prasie. Mieszkanka Zduńskiej Woli, Barbara Biegalska, podróżniczka, mama dwojga dzieci, omówiła artykuł 38 konstytucji. - "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia." Ten artykuł dotyczą mojej rodziny, która ma kłopoty zdrowotne. Ale 38 artykuł dla nie tylko ochrona życia jako prawo do urodzenia, ale wg mnie jest to przede wszystkim prawo dostępu do leczenia, prawo dostępu do leków do terapii, których teraz nas się pozbawia. I to mnie boli, bo niby nam prawo, ale niestety nie jest ono przestrzegane.

Gośćmi spotkania byli sędzia Igor Tuleya i mecenas Zbigniew Bakalarczyk, którzy odpowiadali na pytania zebranych. Rozdawaliśmy egzemplarze Konstytucji RP. (KLIKNIJ)

Nieco chłodniej było w Częstochowie. Tam spotkaliśmy się w otoczeniu pięknej zieleni w Parku 3 Maja założonym w 1938 roku. Ten przystanek swoją obecnością uświetnili: Adam Bodnar, Beata Morawiec, Igor Tuleya, Waldemar Żurek.

- Chcemy udowodnić, że Konstytucja ma wpływ na każdego z nas obywateli i jest dla każdego z nas niezwykle istotna – mówił Rzecznik Praw Obywatelskich zapowiadając swój udział w naszych przystankach w Opolu oraz Wrocławiu. A sędzia Waldemar Żurek dodał - Zjechaliśmy się tu wszyscy do Częstochowy na taką trochę pielgrzymkę praworządności. (KLIKNIJ)

Po spotkaniu ekipa ,,Tour de Konstytucja" została zaproszona do obywatelskiej telewizji Studio CI-V TV. Tematem rozmowy z sędziami Beatą Morawiec, Małgorzatą Brzózka-Chamałą, Igorem Tuleją, Waldemarem Żurkiem oraz z organizatorem przystanku - Włodzimierzem Gidzielą, przewodniczącym KOD Częstochowa rozmawiano o praworządności w naszym kraju. (KLIKNIJ)

17 czerwca Pabianice i Łódź- dzień 12, przystanek 16 i 17

Łódzkie to kolejne województwo, które eksplorujemy. Rano byliśmy w mieście nad rzeczką Dobrzynką, dopływem pięknego Neru. Świetna atmosfera, przyjazne twarze, mądre dyskusje, pojednawcze rozmowy obywatelskie - to pabianicka recepta na sukces w tego typu akcji.

Przed pabianickim magistratem pojawili się w roli ekspertów m.in. sędziowie Ewa Maciejewska i Igor Tuleya ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” oraz prokuratorzy: Laura Łozowicka, Krzysztof Wolski i Dariusz Korneluk ze Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia”.

Meandry art. 10 Konstytucji (trójpodziale władzy) wyjaśniał m.in. prokurator Dariusz Korneluk z „Lex Super Omnia”. - Władza sądownicza, to władza, która kontroluje pozostałe władze - ustawodawczą i wykonawczą. Czy nam się podoba, czy nie, prokuratura ważna jest w tym układzie, prokuratura niezależna. Sprawując władzę wykonawczą, a jednocześnie mając uzależnioną od siebie prokuraturę, może zdarzyć się, że obywatel może się znaleźć na straconej pozycji. Ważne jest zatem, aby prokurator kierował się wyłącznie przepisami prawa

- To my stanowimy ten kraj. To od nas zależy, jak ten kraj będzie wyglądał w przyszłości. Dzieci, wnuki - to one będą żyły w tym kraju i będą go rozwijały. Będziemy się kłócić? Po co? Zbudujmy coś pozytywnego - namawiał Robert Hojda KORD.

Gdy z głośników popłynęły słowa preambuły do Konstytucji, wiele osób przechodzących rynkiem, zatrzymało się na chwilę, aby jej wysłuchać.

Zawsze można liczyć na Łódź. "Obywatel i Konstytucja, czyli „Ucieczka z kina Wolność", "Obywatel a władza, czyli „Przepraszam, czy tu biją"" i "Konstytucja na co dzień, czyli „Ziemia obiecana"" - tytuły trzech paneli podczas łódzkiego przystanku zachęcały do przyjścia. I faktycznie - przyszło wiele osób. Każdy z nich dostał egzemplarz Konstytucji.

A co o niej mówili prawicy? - Konstytucja dotyczy obywateli. W niej są zapisane gwarancje i prawa: prawo do zgromadzeń, wolność słowa, wolność wyznania, ale również gwarancje mówiące o zakazie dyskryminacji - powiedziała Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek, prezes łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" oraz sędzia Sądu Okręgowego w Łódź. (KLIKNIJ)

16 czerwca Piotrków Trybunalski i Tomaszów Mazowiecki - dzień 11, przystanek 14 i 15

Po dwóch dniach przerwy ruszyliśmy znów drogę. Tym razem nasz bus pojechał do dwóch miast w województwie łódzkim. Wydarzenie w obu miastach było niepowtarzalną okazją do spotkania z prawnikami, artystami, społecznikami i ludźmi aktywnymi. Ale nie w zamkniętym pomieszczeniu czy środowisku, ale na przykład na rynku w Piotrkowie Trybunalskim, na którym zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Rozdaliśmy przypinki i 200 egzemplarze Konstytycji.

Sędzia Igor Tuleya zachęcał do rozmowy osoby, które krytycznie patrzą na wymiar sprawiedliwości. Przyznał, że przed spotkaniem w Piotrkowie spotkał dwoje ludzi o odmiennych poglądach. Ale zaraz dodał - Nie jesteśmy tu po to, żeby państwa pouczać, tylko po to, żeby prowadzić dialog, rozmawiać i pokazać, że nie jesteśmy jakąś nadzwyczajna kastą, jak się nas przedstawia. Jesteśmy takimi samymi obywatelami. Jesteśmy dla was.

Udział wzięli również lokalni sędziowie Sądu Okręgowego - Magdalena Marczyńska i Urszula Sipińska-Sęk, a także Iwona Szybka, sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi (wcześniej SO w Piotrkowie). - Jest to moje pierwsze spotkanie z obywatelami wprost, ale cieszę się, że państwo są, że państwu chciało się wyjść z domu, że dla państwa konstytucja jest czymś ważnym w waszym życiu i obecnym - dodała sędzia Magdalena Marczyńska.

W ramach edukacji konstytucyjnej odbyła się minidrama opowiadająca o człowieku, który nie interesował się prawem i który myślał, że nigdy nie trafi do sądu. W ten ciekawy sposób omawiano zastosowanie przepisów Konstytucji w konkretnych sytuacjach życiowych. (KLIKNIJ) (KLIKNIJ)

Na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim zabrzmiała preambuła Konstytucji i nasza firmowa piosenka. Odbył się quiz o Konstytucji, wspólne wykonanie piosenki "Chcemy być sobą" grupy Perfect, minidrama pt. "Konstytucja a ekologia. Na zakończenie 10 letni chłopiec wystąpił ze swoimi wierszami.

Gośćmi lokalnymi, którzy w udzielili wsparcia edukacyjnego byli m.in. sędzia Marcin Kubiczek, adw. Marcin Czajka i Ewa Staszyńska.

Obecni Zbigniew Hołdys i sędzia Igor Tuleya z podchodzącymi do nich tomaszowianami rozmawiali o stanie demokracji w Polsce oraz o założeniach akcji. Organizatorzy wspomnieli o prawie do szczepień i nieszczepienia się, ale w kontekście odpowiedzialności społecznej. Wsparcie organizatorom udzielili wolontariusze zebrani wokół lokalnego sztabu WOŚP. (KLIKNIJ)

O tym, dlaczego warto poznać konstytucję i dlaczego sędziowie wspierają ogólnopolski edukacyjny projekt obywatelski - krótka rozmowa z sędziami: Anną Głowacką, Waldemarem Żurkiem, Igorem Tuleyą.

13 czerwca Lubaczów i Przemyśl - dzień 10, przystanek 12 i 13

Na lubaczowskim Rynku Miejskim w niedzielę przed południe spotkaliśmy się, aby i tu mówić o naszych prawach i obowiązkach obywatelskich oraz podpisać zwój konstytucyjny, który przemierzył już ponad tysiąc kilometrów. Ale przedtem połączono się z profesorem Andrzejem Rzeplińskim - Świetnie, że pojawiła się taka możliwość, aby uświadomić o znaczeniu konstytucji każdego obywatela naszego państwa. Konstytucja, w której przygotowaniu brałem udział na prośbę Prezydenta RP Lecha Wałęsy, była dyskutowana w czasem gorących dyskusjach, ale w poczuciu, że przygotowujemy postanowienia służące kolejnym pokoleniom. (KLIKNIJ)

W Przemyślu gościliśmy w drugiej połowie dnia. Gościem specjalnym była sędzia Beatą Morawiec, która chętnie odpowiadała na pytania prawne, ale też dzieliła się informacjami o stanie praworządności w Polsce. Ale przedtem odbył się quiz ze znajomości prawa z nagrodami, a potem symulowana rozprawa sądowa, która stanowiła praktyczne omówienie 57 artykułu konstytucji. Symulowana rozprawa, która miała na celu pokazanie jak wygląda rozprawa, dała możliwość wcielenia się w rolę oskarżonego i świadków. A spotkanie uświadomiło zebranym, że sędziowie, adwokaci i prokuratorzy są normalnymi i wspaniałymi ludźmi. - Bardzo cieszymy się, że to spotkanie zgromadziło wiele środowisk - mówiła sędzia Karolina Rokita, organizatorka wydarzenia i przedstawicielka Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA. (KLIKNIJ)

12 czerwca Mielec i Rzeszów - dzień 9, przystanek 10 i 11

Skoro hasłem reklamowym miasta jest "Mielec - tu rozwijają się skrzydła!", przyjechaliśmy tu i na Placu Armii Krajowej także rozwinęliśmy swoje. A czym żyje to miasto? Ostatnia sprawa to kradzież elektrycznej hulajnogi. Sprawca kradzieży został zatrzymany. Był nim 30-letni mężczyzna. I tu wkracza konstytucja i jej art. 42 - mówiący o prawie do obrony i domniemaniu niewinności, a jeśli chodzi o poszkodowanego - art. 64 traktujący o prawie do własności.

O naszych prawach, ale też obowiązkach traktowało mielecka edycja Tour. Szerzej omówione zostały art. 45. mówiący m.in. że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki oraz art. 54 - że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Obecni byli i głos zabrali m.in.: sędzia Waldemar Żurek ze Stowarzyszenia Sędziów Themis i Paweł Juszczyszyn ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, który mówił o potrzebie dyskusji z ludźmi o innych poglądach. Ten ostatni argumentował: - Spotykamy się tutaj, by rozmawiać i oddać honor Konstytucji. Ostatnie lata pokazują nam, że nic nie jest dane raz na zawsze. Po 1989 roku wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy urządzali nasz kraj jako cywilizowane państwo prawa, jako demokrację z niezależnymi instytucjami i poszanowaniem praw mniejszości. Ale demokracja to nie jest sytuacja, w której „50 procent plus” narzuca prawa i obowiązki pozostałej części społeczeństwa. Dlatego mamy Konstytucję, która jest najszerszą, najpoważniejszą umową społeczną.

- Budowa mostów między skonfliktowanymi stronami oraz rozmowa o konstytucji, jest moim zdaniem dziś możliwa, bowiem Tour to afirmacja konstytucji - dodał prokurator Jaromir Rybczak ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia". - Bardzo mnie cieszy pozytywna formuła Tour. Spotkaliśmy się nie po to, żeby krytykować czy narzekać, ale cieszyć się konstytucją. Jest ona dobrem wspólnym i wielką wartością. Ważne jest by współpracować i dogadywać się. Nawet jeżeli się różnimy. A jeżeli się różnimy, to chodzi o to, żebyśmy pięknie różnili się. To zaszczyt i duża przyjemność spotkać się z państwem.

Głos zabrała też Klaudia, rówieśniczka obowiązującej konstytucji. Mieszkańcy mogli na tablicach napisać swoje propozycje np. dotyczące ekologii. W marcu 2018 roku Mielczanie w potężnej manifestacji domagali się czystego powietrza i zamknięcia firmy, która trując powietrze, zagraża ich życiu. Protesty przybrały nawet formę blokady drogi dojazdowej do zakładu. Warto pamiętać, że art. 74. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi: "Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska." (KLIKNIJ)

W Rzeszowie ze względu na wybory wspólną decyzją TdKPL i lokalnej grupy KOD wydarzenie lokalne zostało zmienione na formę spotkania po części zamkniętego, ale z obietnicą, że wkrótce wrócimy. Po pamiątkowym zdjęciu na rynku, spotkanie z prawnikami odbyło się w lokalnym biurze. (KLIKNIJ)

11 czerwca Chrzanów - dzień 8, przystanek 9

"Moja babička pochází z Chrzanowa!" mówił gość w reklamie piwa, ale okazało się, że Waldemar Żurek także pochodzi z miasta leżącego na granicy województwa małopolskiego i śląskiego. Stojąc na Placu 1000-lecia powiedział: W tym budynku za nami jest Urząd Skarbowy. Tu była moja pierwsza praca. Mieliśmy dwa małe pokoiki i udzielaliśmy porad prawnych dla obywateli. W tym bloku naprzeciwko mieszkała moja ciocia, siostra mojego ojca, a tu obok znajduje się Miejski Ośrodek Kultury i Sportu - chodziłem tam na angielski. Bardzo się wzruszyłem tą chwilą. Chciałem też Wam obecnym bardzo podziękować. Jest tutaj sporo takich osób, które są bardzo aktywne od kilku lat walczą o te zapisy - mówił pokazując Konstytucję.

- Akcja ma na celu propagowanie wiedzy o ustawie zasadniczej - mówiła Maria Kuc, która przygotowała wydarzenie. - Mało osób wie, że w niej jest mowa o ekologii, o naszym środowisku czyli o śmieciach w lesie i powietrzu, które nie truje. Od nas zależy w jakim kraju będziemy żyć, tylko od nas. Ja na przykład chcę żyć w kraju otwartym, przyjaznym, praworządnym. A państwo?

Na przygotowanych przez organizatorów ekspozytorach można było obejrzeć zdjęcia z manifestacji i protestów w obronie Konstytucji. Wiele osób podchodziło, aby napisać swoje życzenia dla miasta, które, jak zadeklarowali organizatorzy, zostaną przekazane także władzom Chrzanowa. (KLIKNIJ)

10 czerwca Nowy Sącz - dzień 7, przystanek 8

Z wolontariuszami, aktywistami społecznymi i mieszkańcami spotkaliśmy się "Pod Zegarem", który jest starszy od uchwalenia Konstytucji marcowej i od 125 lat jest świadkiem historii tego miasta. W rozmowach prawie w każdym miejscu odwiedzanym przez nas, przewija się temat, co dla mieszkańców polskich miast jest ważne? Czy są to nowe ścieżki rowerowe, bezpłatne parkingi, parki zieleni, stan czystości a może darmowe wi-fi? W Nowym Sączu także nie zabrakło tego tematu. Swoje przemyślenia/życzenia/postulaty mogli wpisać na specjalnej tablicy. Dużo było ludzi młodych, którzy dopiero wchodzą w dorosłe życie. A ta tablica, to super pomysł - także dla kolejnych organizatorów wydarzeń w ramach naszej edukacyjnej akcji.

Sędzia Mieczysław Kamiński z Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wyjaśniał jaka jest różnica między zapisanym w rozdziale 2 ustawy zasadniczej pojęciami "prawo do wolności" i "obowiązki obywatelskie". - Czasem używa się tych pojęć zamiennie, a one nie są tożsame - tłumaczył. I odniósł się do obowiązków państwa w tym względzie. - Wolność nasza została pozostawiona obywatelowi do jego własnego zagospodarowania. Zapisana w Konstytucji wolność oznacza, że państwo ma stworzyć tylko warunki do tego, aby każdy obywatel mógł czuć się wolny. Ale każdy obywatel może i powinien oczekiwać od państwa, że będzie to ono wypełniać swoje obowiązki, w taki sposób, aby prawa zostały zrealizowane

9 czerwca Zakopane - dzień 6, przystanek 7

Przykłady przestrzegania i łamania konstytucji są na wyciągnięcie ręki a przekonał się o tym burmistrz Zakopanego, Leszek Dorula, który przechodził obok naszego stanowiska. Choć nie przyłączył się do akcji, został zapytany o Tour i jego pogląd na przestrzeganie prawa. Odpowiedział, że Polacy zawsze powinni się szanować i żeby każdy mógł wyrazić swoje zdanie. Dodał, że pierwszą książką dla niego jest Biblia, a po niej konstytucja. Co do akcji wyraził opinię, że jest cenna dla tych, którzy nie znają konstytucji lub jej nie rozumieją. Były pytania o szczepienia i obywatelski projekt ochrony ofiary przemocy domowej, który mimo obowiązku nie został przyjęty przez radnych. Zarówno równy dostęp do świadczeń zdrowotnych jak i ochrona przed przemocą to podstawowe nasze prawa obywatelskie zapisane w konstytucji. "Przemoc w rodzinie narusza podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do życia i zdrowia oraz poszanowania godności osobistej. Skuteczne przeciwdziałanie temu zjawisku oraz zapewnienie wsparcia i pomocy osobom, które doznały krzywdy w relacjach rodzinnych powinno zajmować priorytetowe miejsce wśród zadań państwa" - dowodził RPO Adam Bodnar w swoim wystąpieniu z dnia 24 listopada 2017 r. do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. (KLIKNIJ)

Ważne, że mieszkańcy i przyjezdni mogli porozmawiać, także z burmistrzem o swoich prawach. (KLIKNIJ)

Adwokat Michał Kołodziejski wystąpił na wydarzeniu zorganizowanym na Krupówkach przez KOD Podhale. Z ramienia Naczelnej Rady Adwokackiej i Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie na spotkaniu z mieszkańcami i turystami opowiadał o roli konstytucji w naszym życiu. Mówiąc o akcji edukacyjnej i pytaniach mu zadawanych, powiedział, że bardzo dobrze, że się pojawią pytania, bo chodzi o to, żebyśmy wszyscy lepiej się rozumieli i byli wobec siebie bardziej tolerancyjni. - Konstytucja wyznacza zakres pewnego kompromisu, który jest dla nas wszystkich budującym. Z założenia konstytucja w końcu powinna łączyć ludzi a nie dzielić. I dlatego powinniśmy się z nią zaprzyjaźnić. -

Wg jego opinii, istnieje konieczność budowania świadomości społecznej wokół Konstytucji i nie możemy zrzucać odpowiedzialności tylko na organy państwowe za jej przestrzeganie. Każdy obywatel żyjący w państwie demokratycznym musi wziąć za nią odpowiedzialność. Ale też chodzi o to, że organy państwowe powinny wypracowywać szacunek obywateli względem siebie, aby obywatele mieli szacunek do organów państwowych. Tylko wtedy państwo prawa ma sens.

- Często jest tak, że znikoma jest wiedza na temat naszych praw ludzi dorosłych nawet z wielkim doświadczeniem życiowym – zaznacza Robert Hojda z KORD.

8 czerwca Dobczyce i Myślenice - dzień 5, przystanek 5 i 6

Na trasie z Krakowa do Dobczyc rozmawialiśmy z Anną Głowacką, prezesem Sądu Apelacyjnego w Krakowie i sędzią Waldemarem Żurkiem. Tematy ciekawe (o udziale sędziów w naszej akcji, upadku państwa prawa, zatrudnianiu w sądach o charakterze nielegalnym, orzeczeniach Izby Dyscyplinarnej SN i panice "dobrozmianowców"), więc zajrzyjcie koniecznie (KLIKNIJ)!

Waldemar Starzak ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia" na początku podzielił się osobistą refleksją. - Przed chwilą rozdawałem konstytucję i prosiłem mieszkańców, żeby przeczytali ją. Podszedłem do trzech młodych kobiet siedzących jeszcze niedawno widocznej tutaj kawiarni i zapytałem: - Czy panie przyjmą egzemplarz konstytucji? Młode kobiety odpowiedziały: "Nas konstytucja nie interesuje!" Dwadzieścia cztery lata mieszkam w Dobczycach, a urodziłem się w Myślenicach, gdzie mieszkałem prawie 30 lat. Pochodzę stąd. Jednak zadziwia mnie, a nawet zasmuca, ale tak z drugiej strony to wyzwanie dla mnie jako prokuratura, jest ta sytuacja sprzed chwili. I że jest nas tak mało! Ale będzie nas więcej!

W Dobczycach w połowie wydarzenia przyszły przedszkolne dzieci ubrane w różowe kamizelki. "Jakie słowo musicie zapamiętać? KONSTYTUCJA!" Ucieszyły się z biało-czerwonych baloników. Potem pojawili się uczniowie klas piątych i ósmych z pobliskiej szkoły. Podczas niecodziennej lekcji wychowania obywatelskiego w terenie były konkursy z nagrodami i ciekawe spostrzeżenia nastolatków (KLIKNIJ).

Eskorta TourdeBUSa towarzyszyła nam w drodze do Myślenic na kolejne spotkanie, a my rozmawialiśmy z sędzią Anną Głowacką, prezesem Sądu Apelacyjnego w Krakowie (KLIKNIJ).

TourDeKonstytucja było gościem w radiu KMY.pl - niech żyją wolnemedia i mediaobywatelskie ! Radio internetowe, telewizja internetowa i portal są niezależne od lokalnych samorządów, posłów czy polityków. Dewizą redakcji KMY.pl jest stanie obok obywatela, czasem nawet naprzeciw władzy. Mimo problemów z pozyskiwaniem środków na działalność, witryna internetowa zajmuje drugie miejsce pod względem liczby odsłon w regionie a w mediach społecznościowych jest liderem.

7 czerwca Kraków - dzień 4, przystanek 4

Dojechaliśmy do Krakowa, a tam główną rolę pełnili właśnie sędziowie. W tym samym czasie w Warszawie Izba Dyscyplinarna rozpatrywała zażalenie krakowskiej sędzi Beaty Morawiec na wcześniejszą decyzję o uchyleniu jej immunitetu i odsunięciu od orzekania. Bus dojechał na pikietę wsparcia dla sędzi Morawiec oraz innych, represjonowanych przez władzę przedstawicieli środowisk wymiaru sprawiedliwości.

Po odtworzeniu preambuły do Konstytucji w wykonaniu Jerzego Radziwiłowicza przemówili: sędzia Paweł Juszczyszyn ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, pomysłodawca wydarzenia - Robert Hojda z KORD i sędzia Waldemar Żurek ze Stowarzyszenia Sędziów Themis.

- To Kraków pierwszy stanął w mojej obronie – mówił Paweł Juszczyszyn, wyjaśniając powody, dla których wraz TourBusem odwiedził krakowskich sędziów. - Zaraz jak odsunięto mnie od orzekania, po tym jak spadł na mnie grad represji, to sędziowie i obywatele Krakowa stanęli za mną murem. Wystarczy wspomnieć, że to Kraków był inicjatorem rozwieszania plakatów żądających przywrócenia mnie do orzekania, ale też naprawy tych szkód, które wyrządzono w sądownictwie. Jestem zaszczycony, że mogę tu być. Dziękuję!

- Nauczyciel jeśli chce przekazać swoją wiedzę, musi nawiązać dobry kontakt z uczniami i zdobyć ich zaufanie. Jest odpowiedzialny za przekaz informacji, podobnie jak sędziowie za wydawanie sprawiedliwych wyroków – powiedział Robert Hojda z Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, pomysłodawca i główny organizator przedsięwzięcia. – To ogromne wyróżnienie, że zostaliśmy jako Tour zaproszeni na pikietę solidarnościową.  ​Spotkanie w Krakowie ma także wymiar edukacyjny jak wizyta w Radomiu czy Kielcach, ale tu omawiamy Konstytucję na bardzo konkretnym przykładzie. Marzyła mi się różnorodność spotkań w ramach Tour i tak właśnie jest.

Po nich głos zabrali m.in. Magdalena Maciukiewicz, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, sędzia Grzegorz Dyrga, Prezes Stowarzyszenia Iustitia Oddział w Krakowie, Dariusz Mazur, rzecznik Stowarzyszenie Sędziów Themis oraz prokurator Krzysztof Wójcik ze Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex Super Omnia". Organizatorzy wydarzenia prowadzili rozmowy z obywatelami, wręczali egzemplarze konstytucji, prowadzili quizy, rozdawali gadżety i plakaty. Na zakończenie spotkania, już tradycyjnie, odbyło się podpisywanie zwoju Konstytucji przez uczestników wydarzenia. (KLIKNIJ)

6 czerwca Ostrowiec Świętokrzyski - dzień 3, przystanek 3

Tu z mieszkańcami o konstytucji rozmawiali m.in. prokuratorzy: Małgorzata Adamajtys, Magdalena Wiśniewska, Małgorzata Duszyńska, Beata Syk-Jankowska, Piotr Skiba ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia", Danuta Przywara z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Joanna Hetnarowicz-Sikora oraz Dorota Loryś - Kosyło wraz z radcą prawnym Mariuszem Wieczorkiem ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA.
Rozdano około 150 egzemplarzy Konstytucji. Powodzeniem cieszyły się przypinki, naklejki oraz ulotki i broszury dot. praw obywatelskich. (KLIKNIJ)

 - Niestety mamy teraz do czynienia z podkopywaniem fundamentów i naruszaniu ścian nośnych, czego do tej pory w Polsce nie robiła żadna ekipa rządząca. Ta władza lekceważy głosy krytyki, a nawet uwagi i rekomendacje. Myślę, że gdy uda nam się zwielokrotnić liczbę przyjaciół Konstytucji RP, to grunt, na którym budujemy nasz wspólny budynek, będzie bardziej stabilny –  ocenia prezes Danuta Przywara.

Wywiad z Joanną Hetnarowicz-Sikorą ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, która opowiada na czym polegają interakcje między uczestnikami naszych wydarzeń a ekspertami ze środowiska prawniczego oraz o tym, jakie tematy są poruszane podczas naszych spotkań.

Sędzia Dorota Loryś-Kosylo dodała, że co prawda prawnicy oczywiście wiedzą, że niektóre organy zostały powołane nielegalnie, ale trzeba to uświadomić zwykłym obywatelom. - Dużo mówi się o łamaniu Konstytucji, natomiast nie wszyscy są prawnikami i nie dla wszystkich jest to jasne. Musimy uświadamiać jak jest naprawdę. Mówienie jaki wpływ ma konstytucja na życie każdego człowieka, jest bardzo ważne – wyjaśnia sędzia Loryś-Kosylo.

– Tour de Konstytucja wpisuje się w tę naszą działalność, bo to wszystko, co robimy w Ostrowcu Świętokrzyskim w ramach Strajku Kobiet, oscyluje wokół naszych praw i ich obrony – tłumaczyła powód przystąpienia do Tour Beata Głazek, jedna z organizatorek lokalnego wydarzenia. – Konstytucja jest szczególnie ważna, bo nasze prawa są teraz łamane. Odmawia się nam korzystania z nich. Nie możemy protestować, nie możemy brać udziału w zgromadzeniach, organizować ich, jesteśmy ścigane – dodała Elżbieta Mazur, druga z organizatorek. Więcej w rozmowie z organizatorkami. (KLIKNIJ)

5 czerwca Kielce - dzień 2, przystanek 2

Drugi dzień akcji, której celem jest popularyzacja zapisów Konstytucji i praktyki ustrojowej wytworzonej przez ponad 20 lat, był deszczowy nieco, ale powitanie było gorące. Spotkanie w Kielcach - Mieście Spotkań (takie jest hasło reklamowe KIELC) było pełne rozmów z fachowcami, czyli sędziami, adwokatami, prokuratorami. Od Rzecznika Praw Obywatelskich otrzymaliśmy konstytucję, notesy, butelki do wody, które rozdawaliśmy mieszkańcom. Organizatorem wydarzenia na rynku kieleckim była KOD, Manifa Kielecka, Opozycja Uliczna, Prowincja Równości.

4 czerwca Warszawa-Raszyn-Kozienice-Radom - dzień 1, przystanek 1

4 czerwca obchodzimy Dzień Wolności i Praw Obywatelskich. W ten szczególny dzień wyruszyliśmy w ponad dwumiesięczną trasę z prawnikami, adwokatami, sędziami, artystami, działaczami społecznymi, wolontariuszami, demokratami, ale przede wszystkim z KONSTYTUCJĄ!

W tym dniu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zaprosił organizatorów na briefing prasowy przed Biurem RPO. (KLIKNIJ)

- To będzie okazja do poważnej rozmowy z obywatelami o Konstytucji, która spaja nas wszystkich - podkreślał Adam Bodnar, który ruszył razem z działaczami w drogę do Radomia i Kozienic, a potem odwiedzi z nimi jeszcze kilka innych miast.

- Jako sędziowie uczymy się przy takich okazjach wiele od ludzi - mówił sędzia Igor Tuleya. Mec. Kinga Dagmara Siadlak, szefowa Stowarzyszenia Defensor Iuris, wskazywała, że adwokatura współdziała w ochronie praw i wolności obywateli. Rolę "tej małej książeczki",  jaką jest Konstytucja, m.in. dla równości kobiet i mężczyzn, podkreślał Zbigniew Hołdys, który w Raszynie, na naszym pierwszym przystanku, pełnił rolę gospodarza. (KLIKNIJ)

Niespodziewanym przystankiem na trasie busa z konstytucją były Kozienice. Decyzję o odwiedzeniu tego miejsca podjęto dzień wcześniej na prośbę gospodarzy miejscowości - starosty i wicestarosty Kozienic. (KLIKNIJ)

Podczas bardzo żywiołowego spotkania z mieszkańcami Robert Hojda, pomysłodawca Tour z Fundacji Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych powiedział: - Ktoś, kto chce brać udział w Tour de Konstytucja musi spełnić kilka warunków: przede wszystkim musi się uśmiechać, po drugie: mieć szacunek do każdego, w każdej rozmowie, niezależnie od tego kim jest, jaką opcję prezentuje czy skąd pochodzi rozmówca. Trzecią rzeczą najważniejszą, która przyświecała powstaniu tego pomysłu, to spróbujmy, żeby konstytucja pozwoliła nam przełamać to, co się stało złego między nami, żeby ta nasza trasa i nasze działanie mogły pomóc naprawić sytuacje. Trudno nam się ze sobą rozmawia, dogaduje, współpracuje ze sobą. Spróbujmy coś zrobić lepiej zrobić jako obywatele skoro politycy nie mogą!

Profesor Adam Bodnar  - Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział: Konstytucja stała się takim słowem trochę wyświechtanym. Mam wrażenie, że wymachujemy nią, atakujemy innych, że często zaczynamy jej używać wręcz oręż do walki. Chciałbym wraz z organizatorami tej akcji przywrócić prawdziwe znaczenie Konstytucji. Chcemy przypomnieć, że to rzeczywiście najważniejszy akt prawny w naszym kraju, który musi być przestrzegany. Że ten akt został przygotowany z wielką starannością w latach 90 i pewnym sensie podsumował ten pierwszy trudny etap przemian w Polsce. Że wiele osób nad konstytucją pracowało, a ustawy tam zapisane odzwierciedlają całe szerokie spektrum naszego społeczeństwa.

W Radomiu, gdzie powitała nas żywiołowa ORKIESTRA GRANDIOSO, ogłoszono pomysł, który ma na celu przybliżenie konstytucji młodym Polakom - projekt pod roboczą nazwą „Konstytucja dla Młodych”. Chcielibyśmy, aby do projektu włączyły się wszystkie organizacje i grupy prodemokratyczne w Polsce. Ideą naszego projektu jest umożliwienie wręczania egzemplarza Konstytucji RP wraz ze świadectwem dojrzałości. Byłoby to doskonałą kontynuacją projektu Tour de KonstytucjaPL. (KLIKNIJ)

Na zakończenie wizyty w Radomiu Prof. Adam Bodnar zasadził drzewo. Dąb został od razu wpisany do rejestru drzew miejskich.

PATRONAT Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar

✅ORGANIZATOR
✔ Fundacja Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych

✅WSPÓŁORGANIZATORZY
✔ Helsińska Fundacja Praw Człowieka
✔ Zbigniew Hołdys
✔ Komitet Obrony Demokracji
✔ Ogólnopolski Strajk Kobiet
✔ Protest z Wykrzyknikiem
✔ Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris
✔ Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia
✔ Stowarzyszenie Radomianie Dla Demokracji
✔ Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia - Oddziały terenowe
✔ Stowarzyszenie Sędziów Themis
✔ Wolne Sądy oraz ORGANIZATORZY LOKALNI

✅ PATRONI MEDIALNI

  • OKO.press
  • Gazeta Wyborcza
  • KMY.PL
  • Nasze Czasopismo
  • VideoKOD


Tour_de_KonstytucjaPL TdKPL TourdeKonstytucja AdamBodnar HelsińskaFundacjaPrawCzłowieka RPO KongresObywatelskichRuchówDemokratycznych ZbigniewHołdys KOD OgólnopolskiStrajkKobiet ProtestzWykrzyknikiem LexSuperOmnia Iustitia Themis WolneSądy DefensorIuris RadomianiedlaDemokracji


Więcej o akcji: https://tour-de-konstytucja.pl/

Link do Zrzutki: https://zrzutka.pl/zffjkg

Licytacje Allegro

Fundacja KORD
Nr. Konta: 50 1600 1462 1885 9412 6000 0001
EUR: PL 93 1600 1462 1885 9412 6000 0003

NR KONTA: NRB PARIBAS 50 1600 1462 1885 9412 6000 0001